Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 440 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Dobre rzeczy powinny trwać wiecznie według reklamy Vodafone

czwartek, 02 maja 2013 22:53

Najnowsza reklama sieci komórkowej Vodafone to jeden z tych nielicznych spotów, które można z powodzeniem nazwać małymi arcydziełami.  Bez nachalności, bez zbędnych słów i innych tanich chwytów - a za pomocą jedynie filmowych środków wyrazu udało się przekazać istotę hasła kampanii: Good things should last forever [Dobre rzeczy powinny trwać wiecznie]. Dobrą rzeczą jest pocałunek dwojga kochanków i w reklamie Vodafone udało się sprawić, że trwa on wiecznie, choć ta wieczność to zaledwie 90 sekund czasu reklamowego...

.

agencja:  Grey London (UK)   /    reżyseria:  Frédéric Planchon

 

A wszystko zaczęło się od kolejnego nudnego briefu na reklamę nowej taryfy Vodafone Red, w której abonenci mają nielimitowane rozmowy i SMSy oraz spory pakiet internetowy. Dobra taryfa, dobro, dobre rzeczy, pozytywne emocje,... pocałunek.  A co gdyby udało się sprawić, że pocałunek z ukochaną osobą trwałby wiecznie?  To byłoby coś! I tak powstał spot pt. The Kiss [Pocałunek].

.

.

Od pary onieśmielonych nastolatków zdobywających się ukradkiem na pierwszy pocałunek w ogrodzie aż po parę staruszków, którzy nadal nie szczędzą sobie czułości. Kamera jest blisko i cały czas uważnie obserwuje zakochanych, którzy na naszych oczach starzeją się, a w ich role wciela się kolejno pięć par aktorów. Świetny casting; dobrze wygrane niuanse każdego okresu życia od nieśmiałości, poprzez pożądanie, po empatię i czułość; naturalistyczne zdjęcia w duchu kina europejskiego oraz subtelna muzyka - to niewątpliwe atuty tego spotu.

.


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

Życiowa prawda trafia najcelniej - w nowych reklamach sieci McDonald's i serwisu Monster.com

środa, 13 lutego 2013 21:45

Odpoczywając od rozbuchanych i nieco megalomańskich reklam z Super Bowl chciałbym Was dziś zaprosić do obejrzenia dwóch nowych spotów, które moim zdaniem stanowią świetne przykłady celnego uchwycenia bardzo uniwersalnych, życiowych insightów.

Sieć restauracji McDonald's prowadzi w Wielkiej Brytanii kampanię pod hasłem We all have McDonald's in common [Łączy nas McDonald's] - nie będę ukrywał, że hasło to samo w sobie raczej mnie irytuje, ale po obejrzeniu poniższego spotu nabiera ono sporo sensu...

.

 agencja:  Leo Burnett London (UK)

 

Nawet jeśli sytuacja zamieszkania z nowym partnerem rodzica jest nam obca, to sposób reagowania chłopaka na kolejne próby zbliżenia się podejmowane przez Dave'a odczytujemy intuicyjnie jako bardzo naturalne i typowe dla takich sytuacji.  Podobnie nagłe przełamanie lodów w relacjach chłopaka z potencjalnym ojczymem w momencie odkrycia, że obaj lubią zjeść w McDonaldzie wcale nie burzy tej naturalności.

 

Tymczasem amerykański serwis rekrutacyjny Monster.com wypuścił właśnie nowy spot pt. Pinocchio, który za pomocą palety drobnych gestów, dużo mówiących spojrzeń i innych typowych momentów biurowych opisuje zawodową sytuację bohatera - tytułowego Pinokia z długim nosem - który oszukuje innych, ale przede wszystkim oszukuje samego siebie tkwiąc w miejscu, które go ogranicza i wykonując pracę, która dawno już nie sprawia mu żadnej satysfakcji...

.

agencja:  BBDO New York (USA)

 

Trudno nie odczytać depresji bohatera, gdy z niesmakiem przegląda się w lustrze w firmowej toalecie, jego zdystansowania podczas korporacyjnej celebracji urodzin jednego ze współpracowników czy zniechęcenia, gdy otrzymuje markowe pióro jako dowód wdzięczności firmy za przepracowane w niej 5 lat.  Najwyraźniej tkwi tam o kilka lat za długo!  - Need a better job? [Potrzebujesz lepszej pracy?] - pyta na końcowej planszy Monster.com i podpowiada:  We can help [Możemy Ci pomóc].


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Żadna plama nie jest święta dla Tide... czyli jak nudny produkt opowiedział porywającą historię!

niedziela, 10 lutego 2013 0:44

Pisałem już o najgorszych spotach z Super Bowl, więc czas najwyższy, by dla odmiany napisać o jednej z absolutnie najlepszych reklam, jakie pojawiły się w tym roku przy wielkim meczu. Mam tu na myśli spot pt. Miracle Stain [Święta Plama] promujący popularny detergent do prania Tide (znany u nas jako Vizir). Reklamy proszków do prania to synonim nudy, sztampy i wszystkiego tego, co sprawia, że widzowie w czasie przerw reklamowych idą do kuchni zrobić sobie herbatę - no to teraz zobaczcie, że jednak można inaczej!

.

 agencja: Saatchi & Saatchi New York (USA)

 

Marka Tide tą reklamą udowodniła, że nawet tak mało inspirujący produkt, jakim jest proszek do prania, może opowiedzieć fascynującą historię, która przykuje uwagę widzów, rozbawi ich, a nawet da im powód, by następnego dnia w biurze przy kawie wspomnieć koledze z pracy, że widziało się taką zabawną reklamę o świętej plamie...

 

.

To co w tej kampanii zasługuje na szczególne wyróżnienie, to sprytne nawiązanie do samego Super Bowl, podczas którego spot miał swoją premierę. Cudowna plama przedstawia twarz Joe Montany - legendarnego futbolisty drużyny San Francisco 49ers czyli jednej z drużyn, które walczyły w tegorocznym Super Bowl. Bohaterowie spotu interpretują plamę jako "boski znak", że ich ukochana drużyna w końcu zwycięży w Super Bowl. Tymczasem żona mężczyzny, na którego bluzie pojawiła się "święta plama", jest skrytą fanką przeciwnej drużyny czyli Baltimore Ravens, której po cichu kibicuje i dlatego też wyprała jego bluzę z pomocą detergentu Tide, który perfekcyjnie usunął świętą plamę!

.

Warto w tym momencie przypomnieć, że w meczu Super Bowl drużyna Baltimore Ravens ostatecznie pokonała San Francisco 49ers 34:31 czyli można uznać, że podstęp żony zadziałał - święte oblicze Joe Montany zostało wywabione, a San Francisco 49ers przegrali finał czyli wszystko w zgodzie z hasłem kampanii No Stain Is Sacred [Żadna plama nie jest święta]. 

.

.

Spot odsyłał widzów na kanał marki Tide na YouTube, który został specjalnie dostosowany do tej kampanii, a odwiedzający go mogli się łatwo podzielić swoimi opiniami na temat nowego spotu Tide.

.


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Subiektywnie najgorsze reklamy wyrychtowane specjalnie na Super Bowl 2013

środa, 06 lutego 2013 23:51

Od dobrych kilku tygodni piszę o kolejnych spotach, które marketerzy wraz ze swoimi agencjami reklamowymi w pocie czoła przygotowali z myślą o tej gigantycznej 100-milionowej widowni, która zobaczyła je w minioną niedzielę w przerwach wielkiego meczu o puchar ligi amerykańskiego footballu NFL. Super Bowl to wielka widownia, wielkie oczekiwania (szefów i widzów), wielkie pieniądze (na produkcję i za czas reklamowy), wielkie gwiazdy i wielka presja, by się wyróżnić, by zostać zauważonym i zapamiętanym - a to chyba wystarczające powody, by coś poszło nie tak... W efekcie, co roku można się pośmiać z kilku kompletnie nieudanych reklam. 

A oto moja prywatna lista największych niewypałów z Super Bowl 2013:

1. GoDaddy.com - serwis internetowy zajmujący się sprzedażą domen i hostingiem stron internetowych  "zabłysnął" spotem pt. Perfect Match [Idealnie dobrani], w którym przekonuje nas, że jego usługi są zarówno "sexy" jak piękna modelka Bar Refaeli, ale i "smart" jak potwornie brzydki informatyk Walter - podsumowaniem tej sielskiej koegzystencji seksowności z mądrością jest jeden z najbardziej odstręczających pocałunków, jakie zdarzyło mi się oglądać na ekranie...

.

agencja: Deutsch NY (USA)

 

Co by nie mówić o tej reklamie, to jeden cel osiągnęła na 100% - została zauważona i zapamiętana, a to już z pewnością spory sukces. Spot na YouTube zgromadził już ponad 9 milionów wyświetleń, ale jego oceny są w większości negatywne. Marka GoDaddy.com, która swoją strategię opiera na szokowaniu i wywoływaniu kontrolowanych skandali może sobie pozwolić na taką reklamę, choć ja jako widz wolałbym już nie oglądać więcej Waltera w żadnych innych intymnych scenach... I pomyśleć, że biedna Bar Refaeli musiała powtarzać to ujęcie 60 razy!

2. Speed Stick - marka męskich antyperspirantów najwyraźniej postawiła sobie za cel, by jej spot pt. Unattended Laundry [Nieupilnowane pranie] dorównywał poziomem humoru od tego, który króluje w męskich akademikach... Cóż za ulga, że bohater nie ma mokrych plam pod pachami pomimo jakże krępującej sytuacji!

.

agencja:  Red Fuse, USA

 

3. Gildan - debiutujący na Super Bowl amerykański producent T-shirtów i odzieży sportowej postawił na spot pt. Getaway [Ucieczka]. Chłopak budzi się rano w łóżku dziewczyny, z którą najwyraźniej spędził dość "interesującą" noc. Ubiera się i chce wyjść niezauważony, ale okazuje się, że dziewczyna śpi w jego koszulce (marki Gildan) - i co teraz?? Otóż nasz bohater postanawia zdjąć ową koszulkę ze śpiącej dziewczyny!  No prawdziwy gentleman, prawda?

.

agencja:  DeVito/Verdi (USA)

 

4. KIA Forte - koreański producent promuje swoje nowe kompaktowe autko pod hasłem Respect the Tech [Okaż szacunek technologii] i wychodzi na to, że stworzył idealny samochód dla robotów. Przekaz spotu pt. Hotbots [Gorące roboty] jest taki, że do auta KIA Forte lepiej się w ogóle nie zbliżać, a już na pewno nie wolno go dotykać, bo można wkurzyć rudowłosego sexy-robota, który robi tu chyba za hostessę. A wkurzony robot potrafi być naprawdę niebezpieczny - nawet jeśli w rolę robota wciela się była Miss USA.  Nie wiem, jak Was, ale mnie zupełnie nie zachęca to do wejścia w jakąkolwiek interakcję z marką KIA.

.

agencja:  David & Goliath (USA)

 

5. Budweiser Black Crown - nowy wariant popularnej marki Budweiser wprowadza straszliwie sztampowa i drętwa kampania, w której narrator twierdzi, że zgromadzono "najlepszych przedstawicieli narodu", by pomogli w smakowaniu i dobraniu składników tego wybitnego piwa dla najlepszych... Gdy patrzę na to towarzystwo zgromadzone w spocie pt. Coronation [Koronacja] i na ten megalomański toast na końcu, to zupełnie odechciewa mi się pić.

.

agencja:  Anomaly (USA)

 

No dobra, a teraz prośba do Was - zagłosujcie poniżej na najgorszy z najgorszych spotów na Super Bowl 2013!


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Szatański Mercedes-Benz, hipsterski Volkswagen Beetle czy rodzicielska KIA Sorento - które auto zawojuje Super Bowl

czwartek, 31 stycznia 2013 23:19

Kolejne marki motoryzacyjne postanowiły ujawnić swoje długo przygotowywane spoty reklamowe na tegoroczny Super Bowl. Od czasu gdy 2 lata temu Volkswagen zgarnął "premię pierwszeństwa" publikując swoją słynną reklamę pt. The Force z chłopcem udającym Lorda Vadera na kilka dni przed Super Bowl zwyczaj ten upowszechnił się, bo wszyscy liczą na porównywalny sukces wirusowy...

Mercedes-Benz w tym roku wypuścił aż dwa teasery - w jednym pojawiła się modelka Kate Upton, która nadzoruje kilków panów myjących samochód tej marki. Teaser ten jest tak słaby, że aż nie chce się wierzyć, że Mercedes zdecydował się wypuścić coś tak kiepskiego na swoim oficjalnym kanale.  Na szczęście docelowa reklama na Super Bowl pt. Soul [Dusza], w której Kate Upton również się pojawia w niewielkiej rólce, jest już znacznie ciekawsza! W spocie pojawia się znany aktor Willem Dafoe, który bezbłędnie wciela się w postać szatana próbującego skusić bohatera Mercedesem CLA do podpisania cyrografu...

.

agencja: Merkley + Partners

 

Poza Dafoe i Kate Upton w spocie pojawia się też w niewielkiej rólce czarnoskóry piosenkarz Usher. Co do samego pomysłu na reklamę, to przyznaję, że nie do końca rozumiem pozycjonowanie cenowe Mercedesa w USA. Czy mamy rozumieć, że Mercedes-Benz chce być teraz w USA postrzegany jako "średnia półka" - samochody na przeciętną kieszeń?

Tymczasem Volkswagen - który opublikował swoją reklamę pt. Get In. Get Happy już 5 dni temu - zdążył w międzyczasie zostać oskarżonym o rasizm i wybronić się z tego oskarżenia. Bohaterem spotu jest biały mężczyzna - właściciel czerwonego Volkswagena Beetle - który mówi z bardzo dziwnym akcentem, charakterystycznym dla czarnoskórych mieszkańców Jamajki. Ten sposób mówienia w opinii twórców spotu miał podkreślać wyluzowane i bezproblemowe podejście do życia tego pana, ale nie wszystkich to przekonuje...

.

agencja: Deutsch LA

 

Co by nie mówić o nowej reklamie Volkswagena, to niestety poziomem pomysłu i humoru nawet się nie zbliża do wspomnianego już spotu The Force z 2011.

Tymczasem koreańska marka KIA w reklamie pt. Space Babies dla rodzinnego modelu SUV crossover KIA Sorento podpowiada rodzicom, jak wybrnąć z sytuacji, gdy nasz mały potomek wystrzeli niespodziewanie z pytaniem "skąd się biorą dzieci?".  Otóż dzieci biorą się z przedziwnej planety o nazwie Babylandia - a jeśli chcecie wiedzieć, jak trafiają na Ziemię, to zobaczcie poniższy spot KIA!

.

agencja: David & Goliath, USA

 

A jakie efekty wirusowe odniosły te trzy marki wypuszczając swoje spoty przed wielkim meczem? 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  27 341 055  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie

Robię to, co lubię i mam nadzieję, że zawsze tak będzie. Kocham swobodę tworzenia i próbowania nowych rzeczy. Jestem otwarty na eksperymenty. Zadaje trudne pytania! Nie znoszę zaściankowości i konserwatyzmu w każdej dziedzinie.

O moim bloogu

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gro...

więcej...

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gromadzę informacje o inspirujących akcjach i błędach, których lepiej nie powtarzać. Wybór opisywanych kampanii i projektów jest subiektywny, ich ocena również.

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 27341055
Wpisy
  • liczba: 775
  • komentarze: 6253
Bloog istnieje od: 3507 dni

Ulubione strony

Kanał YouTube

Moje inne blogi

Współredagowane

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Finanse

Pytamy.pl