Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 440 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Co sprzedaje marka Jacobs - dobrą kawę czy ceramiczne puszki?

poniedziałek, 18 marca 2013 0:16

Od 2 miesięcy marka Jacobs prowadzi intensywną kampanię reklamową, w której komunikuje swoją nową promocję z ceramicznymi puszkami na kawę. Do akcji zatrudniono trzy pary celebrytów, którzy swoimi nazwiskami firmują trzy różne projekty graficzne owych puszek. Mamy więc nieco zapomniane siostry Natalię i Paulinę Przybysz, które próbują odzyskać popularność, jaką cieszył się ich zespół Sistars dekadę temu...

.

.

Druga para to Katarzyna Grochola i Dorota Szelągowska czyli pisarka w duecie z córką-dziennikarką (przyznam się, że pierwszy raz słyszę o tej drugiej pani, ale skoro ją zatrudniono to pewnie jest kimś znanym...).

.

.

Nie mogło też zabraknąć naczelnej pary reprezentującej estradę polską - Anita Lipnicka i John Porter jak zwykle świetnie się nadają do roli brzdąkających zakochanych, nie rozstających się z gitarą nawet w kuchni (w przypadku Anity to już druga taka akcja promocyjna - wcześniej projektowała kubek dla herbaty Lipton w 2008).

.

.

Wszystko niby jest fajnie - na pierwszy rzut oka to bardzo zgrabna kampania: estetycznie wyglądające puszki, całkiem przyzwoicie dobrane grono celebrytów (wszyscy w miarę inteligentni, niewyeksploatowani i trafiający w gusta różnych segmentów grupy docelowej), nawet postarali się o niestandardowe billboardy 2D w kształcie puszki, ale zaraz zaraz - co reklamuje ta kampania? - Ceramiczne puszki...

.

.

Niby w każdym spocie pojawia się też kawa Jacobs Krönung, ale cała uwaga skupiona jest na puszkach i ich unikalnym designie; puszek dotyczy też hasło kampanii: Stworzone z bliskości. Gdyby marki Jacobs nie było na rynku tyle lat, to można by odnieść wrażenie, że pod tą marką sprzedawane są naczynia ceramiczne.

.

.

Konkluzja jest taka - marketerzy Jacobsa wiedzą, że co by nie powiedzieli o kawie Jacobs w reklamie, to sprzedaż im mocno nie wzrośnie, ale opcja zgarnięcie gratisowej puszki może skłonić parę osób (być może również takich, które na co dzień kupują Nescafe czy Maxwell House) do kupienia w szybkim tempie 2 kg kawy Jacobs (bo tyle właśnie trzeba kupić, żeby móc wymienić puste opakowania na jedną z 75 000 puszek). Wszystkie szczegóły tej sprytnej promocji znajdziecie na stronie: www.jacobsart.pl

.


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nie lubisz poniedziałków? - Na pocieszenie dostaniesz kawę latte w Starbucks za jedyne £1.50

środa, 23 stycznia 2013 1:31

Nie znam nikogo, kogo cieszyłoby nadejście poniedziałku - ten najbardziej znienawidzony dzień tygodnia, upamiętniony w nieśmiertelnym przeboju pt. I don't like Mondays z repertuaru zespołu Boomtown Rats z 1979 roku, próbuje właśnie odczarować sieć kawiarni Starbucks w Wielkiej Brytanii. Jak się bowiem okazuje w poniedziałki miało też miejsce wiele doniosłych i jak najbardziej pozytywnych zdarzeń...

.

agencja: AMV BBDO London (UK)

 

Uroczy animowany spot informuje nas, że w poniedziałek człowiek po raz pierwszy postawił stopę na Księżycu, słynny londyński Big Ben w poniedziałek po raz pierwszy wybił godzinę, w poniedziałek otwarto również pierwsze kino w Wielkiej Brytanii, a swoją premierę miała słynna sztuka Shakespeare'a pt. Macbeth. Czy zwróciliście uwagę, jak intensywny i nienachalny branding przebija z tego spotu? - Cała animacja została wykonana właściwie tylko przy użyciu słynnych kubeczków, zielonych słomek, tekturowych ochraniaczy, saszetek z cukrem czy papierowych torebek, w które pakowane są kanapki...

.

.

Co poniedziałek na świat przychodzi też prawie pół miliona dzieci...  i jak tu nie zmienić zdania o tym dniu, skoro w ramach promocji Mondays can be great [Poniedziałki mogą być świetne] od 7 stycznia do 18 lutego Starbucks w poniedziałki do 11:00 obniża cenę caffè latte z £2.10 na £1.50!

Insight konsumencki każdy chyba zna z własnego doświadczenia - wstawanie wcześnie rano w poniedziałkowy poranek, z perspektywą kolejnych 4 dni pracy, jest wyjątkowo bolesne. Pyszna caffè latte z pianką w drodze do pracy mogłaby osłodzić ten trudny początek nowego tygodnia - i tu z pomocą przychodzi dobry wujek Starbucks, który nie zdziera za poranno-poniedziałkowe latte, a dodatkowo przygotowuje je na podwójnym espresso czyli dostajemy dodatkowego kopa na dobry początek tygodnia. Podsumowując - świetny i prosty pomysł na promocję, który udało się zgrabnie zakomunikować wykorzystując wszystkie najmocniejsze elementy brandingu marki!


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Program lojalnościowy Sprize stawia zakupy na głowie w sieci GAP

czwartek, 03 grudnia 2009 1:12
W okresie recesji wszystkie firmy nagle zaczynają zabiegać o lojalność swoich dotychczasowych klientów - potwierdza się bowiem, że łatwiej i taniej można utrzymać "starego" klienta niż pozyskać nowego. Obserwując jednak wykwit wszelkiej maści programów lojalnościowych muszę stwierdzić, że większość z nich to typowy marketingowy "pic na wodę", którym nie warto w ogóle zaprzątać sobie głowy. Jako klienta interesują mnie przecież konkretne korzyści i to korzyści, które są mi realnie potrzebne, a nie gruszki na wierzbie lub oferty, z których nie mam ochoty w ogóle skorzystać.  Dlatego moją uwagę zwróciła inicjatywa amerykańskiej sieci odzieżowej GAP, która w rejonie Vancouver wprowadziła nowatorski program lojalnościowy pod nazwą Sprize.



Na czym polega program Sprize? Otóż program ten odpowiada na dość oczywistą potrzebę klientów sklepów odzieżowych, aby kupować po jak najlepszej cenie i w takim momencie, w którym rzeczywiście dana rzecz jest nam potrzebna. Każdy zapewne chociaż raz doświadczył sytuacji, gdy sweterek, który kupiliśmy, po tygodniu został przeceniony o 30%. W takiej sytuacji czujemy się oszukani, sfrustrowani i jesteśmy źli na siebie. Następnym razem będziemy więc zwlekać z zakupem aż cena osiągnie swoje minimum... lub ktoś inny po prostu zwinie nam nasz upatrzony sweterek sprzed nosa. GAP sprytnie zidentyfikował ten konsumencki insight i zaproponował klientom program, który "ubezpiecza" ich zakupy na wypadek przyszłych obniżek cen.


Mechanizm programu Sprize jest banalnie prosty: 
  • kupujesz w sklepie GAP dowolny produkt w dowolnym momencie; 
  • po 45 dniach od daty zakupu cena tego produktu jest sprawdzana i jeśli została w tym okresie obniżona, to różnica w cenie zasila w formie wirtualnych "SprizeMoney" twoje konto w GAP;
  • zgromadzone SprizeMoney możesz wydać na zakup dowolnego produktu w sklepie GAP w okresie 1 roku.
Niewątpliwą zaletą tego programu jest również przywiązanie klienta do sieci GAP i tu właśnie mamy ten jakże cenny aspekt lojalizujący - uczestnik programu jest stale motywowany do dokonywania kolejnych zakupów w GAP.


Ambientowa akcja promująca wprowadzenie programu Sprize polegała na dosłowny wprowadzeniu w życie sloganu reklamowego programu: Shopping turned on its head i odwróceniu sklepu GAP do góry nogami, a nawet kilku samochodów stojących przed sklepem...  Efekt word-of-mouth gwarantowany - z resztą zobaczcie sami!


agencja: Cossette, Vancouver (Kanada)

Nawet logo GAP na szyldzie oraz na torbach, w które pakowane są zakupy zostało odwrócone do góry nogami.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wielka Loteria Plusa czyli Wielki Spam i Wielkie Chwyty Poniżej Pasa

wtorek, 24 listopada 2009 3:05
Dziś zacznę trochę nietypowo, bo od osobistej refleksji. Jestem lojalnym klientem sieci komórkowej Plus / Simplus od 1999 roku, gdy nabyłem swoją pierwszą w życiu komórkę. Dobrze pamiętam ten zestaw Simplusa zapakowany w zabawną pomarańczowo-zieloną walizeczkę. Moją pierwszą komórką był granatowy telefon włoskiej marki Telital (ciekawe czy ktoś jeszcze pamięta tę markę?) z wysuwaną antenką... W każdym razie od 1999 roku do dnia dzisiejszego jestem nieprzerwanie użytkownikiem sieci Plus. Nigdy nawet nie rozważałem zmiany operatora, choć kilka okazji było - po prostu Plus mi odpowiada i czuję pewną emocjonalną więź z tą marką. Żadna inna marka telekomunikacyjna na polskim rynku jakoś mnie nie kręci. Przez chwilę odczuwałem lekkie zaciekawienie marką Play, gdy wchodziła na rynek, ale dość szybko mi przeszło. Cenię również komunikację marketingową Plusa, Simplusa i 36.6 - wierni czytelnicy mojego bloga pewnie zauważyli, że dość często piszę o kampaniach reklamowych tych właśnie marek.
 
Do tej pory nie napisałem nic negatywnego o Polkomtelu i jego markach, choć pewnie parę słabszych kampanii czy jakieś wpadki call center mógłbym znaleźć. Dziś jednak jestem zmuszony pojechać po całości - oberwie się Plusowi jak nigdy dotąd! Dlaczego? Bo Plus naprawdę maksymalnie mnie wkurwił sposobem prowadzenia swojej Wielkiej Loterii, która wystartowała 21 września i jeszcze trwa... ale nie polecam udziału w niej!



Jako marketingowiec wielokrotnie organizowałem różne konkursy, promocje czy loterie. Dlatego też czasem zdarza mi się brać udział w takich akcjach z powodów zawodowych - zawsze można przy okazji podpatrzeć jakiś ciekawych mechanizm, sposób rejestracji, angażowania uczestników, komunikowania nagród etc. Jeśli rejestracja jest prosta i wystarczy wysłać SMS, to na ogół daję się namówić do wzięcia udziału w zabawie. Tak też było z loterią Plusa - nie pamiętam już jak się o niej dowiedziałem, choć wydaje mi się, że po prostu dostałem SMSa z informacją. Odesłałem pierwszego SMSa rejestracyjnego za 4,88 zł na wskazany numer 7410 i rozpętało się moje prywatne piekło...
A sympatyczna blondyna w spocie TV, który zobaczyłem kilka dni później, tak niewinnie zachęca do udziału i wygrania w Loterii Plusa, co najmniej tak, jakby wygranie samochodu Alfa Romeo czy mieszkania było dziecinnie proste. Na odchodnym sympatyczna pani dodaje jeszcze: "Proszę wysłać i wygrać! Będę zobowiązna". Któż by się oparł takiej prośbie - w końcu ten jeden SMS premium kosztuje tylko głupie 4,88 zł z VAT... Co szkodzi zaryzykować!
.

.
Ci którzy ulegli pokusie miłej pani z reklamy lub wizji zaparkowania czerwonej Alfy Romeo pod swoim blokiem zapewne doświadczyli podobnie przykrych doznań, jak ja.  Lawina dziwnych SMSów z najróżniejszymi obietnicami, ponagleniami, niektóre wręcz wskazujące, że nagroda jest już prawie moja, wystarczy tylko wysłać jeszcze ten jeden kolejny SMS za 4,88 zł... i tak w kółko. Jeśli dasz się namówić na wysłanie tego drugiego SMSa, to nie dadzą Ci spokoju aż nie wyślesz trzeciego. Oczywiście wszystko jest w zgodzie z Regulaminem Loterii, bo każdy wysłany SMS to dodatkowe losy lub inne bonusy w Loterii, a więc Twoje szanse na wygraną rosną wraz z każdym kolejnym SMSem. A wysyłając pierwszego SMSa nieświadomy niczego zaakceptowałeś ten pożałowania godny Regulamin, który upoważnia ogranizatora do spamowania i nękania Cię w każdy możliwy sposób, również z wykorzystaniem podłych zagrywek psychologicznych. 



Początkowo z uporem kasowałem wszystkie kolejne idiotyczne SMSy, którymi Plus próbował wyłudzić ode mnie kolejne 4,88 zł, ale w pewnym momencie przestałem je kasować - uznałem, że to świetny materiał do analizy tego przemyślanego mechanizmu wyłudzania pieniędzy od abonentów. Policzmy więc: Polkomtel ma jakieś 14 milionów klientów. Jesli udało im się namówić do udziału w loterii choćby połowę - to mamy 7 milionów. Jeśli ta połowa wysłała średnio 3 SMSy to mamy: 7 000 000 x (3 x 4,88 zł) = 102 480 000 zł. Pozwoliłem sobie podsumować z grubsza wartość wszystkich nagród w loterii i wynosi ona około 10 mln zł. Dochodzi jeszcze koszt kampanii reklamowej promującej Loterię oraz agencji, która na zlecenie Polkomtela jest jej organizatorem - powiedzmy kolejne 10 mln zł... Czyli na takiej loterii Polkomtel może zarobić nawet około 80 mln zł przy moich założeniach.

Poniżej na granatowo znajdziecie teksty 19 SMSów, których nie wykasowałem - z ich treści usunąłem jedynie nr mojej komórki oraz dodałem polskie znaki, żeby lepiej się je czytało; poza tym jest to wierna kopia (łącznie ze słowami napisanymi dużymi literami) SMSów, które skutecznie zapychały mi skrzynkę SMSową przez kilka kolejnych dni. Pomiędzy nimi znajdują się moje osobiste komentarze na czarno ;-)

SMS nr 1: System wskazał nr [tutaj wpisany jest nr mojej komórki] jako posiadacza największych szans w dzisiejszym losowaniu 300 zł w gotówce w PLUSIE. Potwierdz udział. Wyślij PREMIA na 7410 (4,88 zł).

Przyznaję, zaintrygowało mnie jakiż to inteligentny "system" mają w tym Polkomtelu, no i ta personalizacja SMSu za pomocą mojego numeru telefonu - człowiek ma pewność, że rzeczywiście mówią o Tobie!

SMS nr 2: Abonent numeru [tutaj wpisany jest nr mojej komórki] proszony jest o wysłanie sms GOTOWKA na 7410 potwierdzajacego udzial w dzisiejszym losowaniu. Oficjalne zawiadomienie czeka (4,88 zł).

SMS nr 3: Decyzja Komisji Nadzoru Loterii Plusa: Zostałeś dziś wybrany do gry o 300tys. zł. To okazaja jakiej nie mają inni! Wyślij KASA na 7410 (4,88 zł).

Ilość różnych organów tej Loterii (np. Komisja Nadzoru Loterii czy Departament Wygranych Loterii) jest naprawdę fascyjnującym zjawiskiem, a fakt że te organy zwracają się tak bezpośrednio do każdego malutkiego uczestnika robi wrażeni - czujesz potrzebę odwdzięczenia się za to i wysyłasz kolejnego SMSa.

SMS nr 4: Grasz teraz w Plusie aż o 300 000 zł więc zwieksz szanse na wygraną. Weź 15000 losów PREMII. Wyślij BONUS na 7410. Masz 1h (4,88 zł) Protokół odbioru czeka!

Zaczynają motywować Cię czasem - masz tylko 1 godzinę, spiesz się, no wysyłaj tego SMSa za 4,88 zł od razu!

SMS nr 5: Nie mamy od ciebie potwierdzenia odbioru informacji DEPARTAMENTU WYGRANYCH LOTERII PLUSA. Prosimy o kontakt. Wyślij sms KONTAKT na 7410 (4,88 zł z VAT).

O, cóż za szkoda - wredny, głupi i skąpy Klient nie był łaskaw potwierdzić odbiór informacji od szacownego Departamentu! Chwila, tylko dlaczego ja mam płacić 4,88 zł za jakieś niepotrzebne mi do niczego potwierdzenie??

SMS nr 6: DO PANI / PANA z numerem [tutaj mój nr komórki] KWOTA 300tys zł przygotowana jest do odbioru. Czekamy na sms ODBIÓR NA 7410 (4,88 zł z VAT). Czeka informacja masz 45 min.

Przeszli na formalną ścieżkę - teraz będą mnie nazywać Panią lub Panem, ale gruba kaska nadal leży i czeka jedynie na mojego SMSa, tylko że czas na reakcję mi skrócili do 45 minut!

SMS nr 7: Ostatecznie apelujemy do posiadacza numeru [tutaj mój nr komórki] o wysłanie sms PILNE na 7410. Dotyczy nagrody 300tys zł w gotówce. PILNE! (4,88 zł z VAT) www.loteriaplus.p

Robi się gorąco! Zaczynają apelować do mojego poczucia rozsądku... Chłopie, bierzesz wreszcie te 300 tysiaków czy mamy je dać Twojemu sąsiadowi??

SMS nr 8: PLUS informuje: Już 1 SMS wysłany na 7410 daje ci szanse że wygrasz samochód ALFA ROMEO BRERA. Wyślij szybko LOSOWANIE na 7410 (4,88 zł z VAT).

No dobra, masz ostatnią szansę, ale pamiętaj! To już naprawdę Twoja ostatnia szansa - zamiast kasy damy ci Alfa Romeo tylko please wyślij w końcu tego SMSa za 4,88 zł.

SMS nr 9: TU KOMITET WYDAWANIA SAMOCHODÓW LOTERII PLUSA wyślij teraz ALFA na 7410, jako jedna z niewielu osób możesz zdobyć CZERWONĄ ALFĘ! (4,88 zł z VAT).

Hmm, Komitet mówi mi, że jestem jedną z niewielu osób, które mogą zdobyć Alfę?! Tylko ciekawe ile to jest dla Komitetu "niewiele"... kilka milionów?

SMS nr 10: PLUS chce dziś wręczyć Ci SAMOCHÓD. Pomóż nam i wyślij sms o treści PREMIA na 7410 (4,88 zł z VAT). Premia 15000 losów zwiększy Twoje szanse na wygraną!

No OK, skoro tak bardzo chcecie mi go dać!  Ale dziś nie mam za bardzo czasu - zapraszam jutro o 19:00, pasuje?  Chyba nie.

SMS nr 11: Wybraliśmy kilka numerów które mają szanse na wygranie ALFY ROMEO za 130 tys. Numer [tu podano nr mojej komórki] jest wśród nich! Prosimy o wysłanie sms WYGRAM na 7410 (4,88 zł).

Wybraliście?? A wydawało mi się, że to Loteria, a nie konkurs piękności! I co mam jeszcze zrobić, żeby pokonać tych kilku konkurentów? Striptease?  - No co Ty, wystarczy, że wyślesz z tuzin SMSów po 4,88 zł.

SMS nr 12: TELEGRAM KOMISJI NAGRÓD LOTERII: Posiadacz numeru [tu podano nr mojej komórki] proszony o wysłanie sms PREZENT na 7410. Czeka bardzo miła wiadomość. masz 1h (4,88 zł z VAT).

Telegram wysłany na SMSa - to się nazywa innowacja! Kolejną innowacją jest prezent, który trzeba sobie samemu sfinansować...

SMS nr 13: CHCIELIBYŚMY WRĘCZYĆ CI DZIŚ SAMOCHÓD. Pomóż nam i wyślij 1 sms o treści AUTO na 7410 (4,88zł). Premia 15000 losów zwiększy Twoje szanse na wygraną! Masz 1 h.

Ojej, biedactwa chcą mi koniecznie dać tą Alfę (chyba jakiś wadliwy model, czy co?), ale jakoś im nie wychodzi, więc muszę im pomóc... Z litości wysyłam kolejnego SMSa.

SMS nr 14: W PLUSIE Nr tel [tu podano nr mojej komórki] WYGRAŁ 15000 szans na ALFE za 130tys.zł bo zawiera premiowaną liczbę 478. Odbierz je: Wyślij PREMIA na 7410 masz 1h (4,88zł z VAT).

Kolejna sprytna zagrywka z arsenału personalizacji - w numerze mojej komórki jest kombinacja cyfr "478" i tylko z tego powodu wygrałem 15000 losów, ale żeby je dostać muszę oczywiście zapłacić 4,88 i mam tylko godzinę. Czas start!

SMS nr 15: DYREKTOR LOTERII potwierdza TWOJE prawa do odbioru 15000 extra losów w losowaniu Alfy za 130tys już dziś. Potwierdź odbiór. Ślij BIORE na 7410 masz 1h (4,88zł).

Twardy jestem i się nie daję, więc sięgnęli po najwyższą szyszkę - samego Dyrektora Loterii na mnie nasłali!

SMS nr 16:
PLUS chce dziś wręczyć Ci SAMOCHÓD. Pomóż nam i wyślij sms o treści ALFA na 7410. Premia 15000 losów zwiększy Twoje szanse na wygraną! Masz 45min (4,88 zł).

Który to już samochód chcą mi wręczyć i nie potrafią tego zrobić bez pośrednictwa płatnego SMSa??

SMS nr 17: INFORMACJA OD DYREKTORA LOTERII. NUMER [tutaj podano nr mojej komórki] WYGRAŁ 15000 LOSÓW NA DZISIEJSZE LOSOWANIE ALFY. Graj dalej Wyślij FINAL na 7410 Masz 45min (4,88 zł z VAT).

SMS nr 18: Akt własności ALFY ROMEO BRERA czeka. Prosimy, wyślij AKT na 7410, a możliwe że wpiszemy w nim Twoje dane (4,88zł z VAT).

No no, sięgają po ciężką artylerię - teraz będą kusić papierkiem czyli mitycznym aktem własności samochodu...

SMS nr 19: PILNE! WŁAŚCICIEL NUMERU [tutaj podano nr mojej komórki] JEST PROSZONY O WYSŁANIE SMS-a o treści ALFA ROMEO na 7410! Czeka oficjalne zawiadomienie. Masz 30min (4,88zł z VAT).

Skoro 1 h nie działała, skoro 45 min nie zadziałało, to może jak damy mu 30 minut czasu to w końcu odeśle nam ten SMS?! 

Bardzo jestem ciekaw Waszego zdania na temat tej loterii i zaprezentowanej formuły komunikacji SMSowej z uczestnikami!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tesco CLUBCARD czyli coś dla lojalnej Joli

poniedziałek, 24 sierpnia 2009 2:39
Czyżby kolejny przejaw obrony swoich pozycji w czasie kryzysu? Tesco wprowadza w Polsce swój program lojalnościowy z kartą CLUBCARD, który obecny jest już na wielu innych rynkach, gdzie obecne jest Tesco.  Od dwóch tygodni robiąc sobotnie zakupy w lokalnym Tesco muszę się opędzać od akwizytorek Tesco próbujących namówić mnie na ten cudowny wynalazek, a przy kasie kasjerka pyta za każdym razem czy zbieram punkty na karcie Clubcard... Otóż nie zbieram żadnych punktów i nie planuję tego robić!



Tesco prezentuje swój program jako formę podziękowania za regularne robienie u nich zakupów - każde 2 zł wydane w Tesco zamieniane jest na 1 punkt, a punkty po zgromadzeniu dużej ich ilości na bony CLUBCARD, którymi można zapłacić podczas kolejnych zakupów w Tesco.
Dodatkowo można jeszcze otrzymać kupony CLUBCARD, które uprawniają do upustów na zakup określonych produktów w Tesco.


reklama prasowa Tesco CLUBCARD / Wysokie Obcasy nr 33

Niest
ety nie znalazłem nigdzie jasno przedstawionego przelicznika punktów na wartość bonów. Podejrzewam więc, że Tesco nie chce się tym chwalić, bo po prostu nie ma czym. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii bardzo otwarcie prezentowane są takie informacje na tamtejszej stronie internetowej Tesco, a wygląda to tak:



Na polskiej stronie próżno szukać takich szczegółów - mamy za to dużo obietnic i z
ero konkretów. W telewizji zaś możemy oglądać tradycyjnie zabawny spot Tesco, który przekonuje nas, że aby płacić mniej w Tesco nie trzeba nic robić... no może poza duuuużą ilością zakupów, o czym autorzy zapomnieli wspomnieć!


agencja: PZL
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  27 341 071  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie

Robię to, co lubię i mam nadzieję, że zawsze tak będzie. Kocham swobodę tworzenia i próbowania nowych rzeczy. Jestem otwarty na eksperymenty. Zadaje trudne pytania! Nie znoszę zaściankowości i konserwatyzmu w każdej dziedzinie.

O moim bloogu

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gro...

więcej...

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gromadzę informacje o inspirujących akcjach i błędach, których lepiej nie powtarzać. Wybór opisywanych kampanii i projektów jest subiektywny, ich ocena również.

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 27341071
Wpisy
  • liczba: 775
  • komentarze: 6253
Bloog istnieje od: 3507 dni

Ulubione strony

Kanał YouTube

Moje inne blogi

Współredagowane

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Finanse

Pytamy.pl