Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 437 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zombie są wśród nas czyli inwazja żywych trupów w reklamach telewizyjnych

środa, 28 września 2011 0:06

Zombie czyli tzw. "żywy trup" to fenomen kulturowy, który oryginalnie wywodził się z kultu voodoo i oznaczał osobę silnie zniewoloną, znajdującą się pod wpływem środków odurzających i ślepo wykonującą polecenia osoby ją kontrolującej.  Tak było do 1968 roku, gdy niespodziewany sukces odniósł niskobudżetowy amerykański horror George'a Romero pt. Night of the Living Dead [Noc żywych trupów]...

.

.

Ten film wyznaczył kanon współczesnego krwawego horroru, ale też ukształtował nieco inne rozumienie słowa "zombie" jako osoby martwej, powstającej z grobu, która stara się zaspokoić swoją silną żądzę krwi poprzez konsumpcję świeżego ludzkiego mięsa lub mózgu...

Nie wiem czy możemy już mówić o jakiejś nowej modzie, ale na przestrzeni ostatniego roku czy dwóch - na świecie pojawiło się podejrzanie sporo reklam, których pomysł kreatywny opiera się na postaci żywego trupa...  A oto jeden z najświeższych przykładów - kanadyjski spot promujący 30-dniowe zajęcia z jogi w Vancouver pod hasłem: Come back to life [Wróć do życia].

.

agencja:  John St.

 

Inny spot pt. Zombie Outbreak - dla uznanej marki FedEx - pojawił się zaledwie kilka dni temu i wyraźnie nawiązuje klimatem właśnie do kultowych horrorów z serii "The Living Dead".

.

agencja:  BBDO Guerrero (Filipiny)

 

Kilka miesięcy temu Honda wypuściła w USA kampanię reklamową dla nowego sedana Honda Civic - bohaterem jednego ze spotów był tu również zzieleniały Zombie. 

.

agencja:  RPA, Santa Monica (USA)

 

W kampanii Hondy - poza Zombie - pojawiły się różne inne dziwne indywidua, a hasło głosiło To Each Their Own [Dla każdego coś miłego]. 

Jednak żarłoczne i wiecznie żądne ludzkiego ciała zombie najlepiej chyba sprawdzają się w reklamach produktów żywnościowych, jak chociażby w tej klasycznej już reklamie batoników Snickers.

.

 

Moim ulubionym spotem z udziałem zombie pozostanie chyba jednak reklama owocowych cukierków Starburst z ubiegłego roku, w której postać zombie (żywy, a jednak trup) pojawia się jako ostateczne uosobienie słowa "contradiction" (sprzeczność), jakim określane są właśnie Starbursty - twarde cukierki o smaku soku owocowego.

.

agencja:  TBWA\Chiat\Day, New York


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Gówniana energia w pachnącej ekskrementami kampanii Sheets™ Energy Strips

niedziela, 25 września 2011 2:44

Zadziwiające, że ktoś wpadł w ogóle na pomysł reklamowania produktu spożywczego poprzez skojarzenie go z... gównem.  To nie jest żart! Chodzi o Sheets™ Brand Energy Strips czyli cienkie rozpuszczalne paseczki energetyczne, które mają być zdrowszą alternatywą dla napojów energetycznych, ponieważ nie zawierają cukru ani kalorii. Ich skład to głównie witaminy B6, B12, E oraz kofeina odpowiadająca zawartości jednej filiżanki kawy.

.

.

Wszystko zaczęło się nawet niewinnie - do launchu nowego produktu zaangażowano popularnych sportowców i celebrytów. W pierwszych spotach koszykarze NBA - LeBron James i Amar'e Stoudemire prezentują sposób, w jaki konsumują energię... Co ciekawe LeBron James jest jednym z współzałożycieli firmy produkującej Sheets™.

.

 

Trzecim ambasadorem marki jest popularny rapper i producent muzyczny kubańskiego pochodzenia - Pitbull - znany chociażby z przebojów "Give me everything" i "I know you want me".

 

 

O ile w spocie TV Pitbull robi dokładnie to samo, co dwaj koszykarze czyli demonstruje sposób konsumpcji pasków Sheets, to już w reklamie drukowanej headline nasuwa bardzo specyficzne skojarzenia...

.


W języku angielskim słowo "sheet" bywa czasem mylone ze słowem "shit" ze względu na zbliżone brzmienie obu wyrazów, ale nikt by zapewne nie pomylił tych słów w odniesieniu do tego produktu, gdyby producentowi Sheets™ wyraźnie nie zależało na wykreowaniu tego "śmierdzącego" skojarzenia poprzez hasła w rodzaju I take a sheet right on stage [budowa zdania nasuwa skojarzenie z wyrażeniem "take a shit" czyli kolokwialnie "zrobić kupę", "wysrać się"].

.

 

W najnowszym spocie reklamowym skojarzenie z "take a shit" stało się główną osią pomysłu kreatywnego - mamy więc bibliotekarkę, która robi kupę, żeby zachować koncentrację; hydraulika który robi kupę z samego rana zaraz po przebudzeniu; harleyowca robiącego kupę przed każdą dłuższą przejażdżką i pilota robiącego kupę w kokpicie... Podobnie sformułowane komunikaty znalazły się również na reklamach outdoorowych - na jednej z nich atrakcyjna pływaczka w czepku i kostiumie kąpielowym deklaruje: I take a sheet in the pool.  No i jesteśmy ugotowani, bo wyobraźnia podsuwa nam już obrazy basenu, w którym pływają ekskrementy uroczej pływaczki...

.

.

Jedno można na 100% powiedzieć o tej kampanii - mało osób przejdzie obok niej obojętnie, a w zatłoczonej reklamowo rzeczywistości to zawsze jakiś sukces.  Marka jest nowa, więc musi zbudować sobie świadomości i to szybko, bo lada moment jakiś konkurent może skopiować ten pomysł.  To co mnie zastanawia to pozycjonowanie produktu pod względem ceny i grupy docelowej.  Produkt na oko wydaje się innowacyjny, ma bardzo konkretne benefity, dzięki którym może się łatwo ustawić w pozycji "zdrowszej" alternatywy dla napojów energetycznych.  Za takie korzyści można też zażądać wyższej ceny. Tymczasem reklamy, skojarzenia i identyfikacja wizualna budują wizerunek czegoś taniego, niezbyt profesjonalnego i na dodatek skierowanego głównie do niezbyt rozgarniętych gimnazjalistów...

Ale gdybyście chcieli sprawdzić u źródła z czym się je Sheets™ to zajrzyjcie na stronę: www.takeasheet.com.

.

<object width="520" height="294"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bH56PuqaFJg?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/bH56PuqaFJg?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="520" height="294" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object>

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

By latać i służyć - British Airways sięgają do korzeni w nowej kampanii wizerunkowej

czwartek, 22 września 2011 23:27

Brytyjski flagowy przewoźnik lotniczy - British Airways - wypuścił właśnie nową kampanię wizerunkową, której celem jest odbudowanie reputacji marki po trudnym 2-letnim okresie konfliktów wewnętrznych, czego widocznym efektem były kolejne strajki personelu pokładowego i odwoływane loty BA. Kampania ma również pobudzić zaangażowanie u pracowników i wzmocnić ich morale. Można by więc powiedzieć, że to takie "nowe otwarcie" British Airways, tylko że słowo "nowe" nie do końca tu pasuje.  Nostalgiczny 90-sekundowy spot reklamowy garściami czerpie z bogatej historii brytyjskiego przewoźnika narodowego. Obserwujemy w nim dzielnych pilotów - tych awiatorów, pionierów, budujących super-autostrady na nieznanym niebie, jak poetycko ujmuje to narrator - wsiadających do samolotu i odlatujących w pięciu różnych momentach historii British Airways. 

.

agencja:  BBH London   /   reżyseria:  Frederic Planchon

 

Główne przesłanie kampanii ujęte zostało w sloganie: To fly. To serve, który nie jest jednak niczym nowym. To stare motto British Airways, które zdobi herb linii od 1975 roku. Jest również wyszyte na mundurach załogi BA.  

W spocie wystąpiło 13 pracowników British Airways, co niewątpliwie jest zgrabny zabiegiem mogącym wpłynąć na większą identyfikację załogi z przekazem tej największej od 10 lat kampanii brytyjskiego przewoźnika.  Poza telewizją kampania prowadzona jest również w prasie, gdzie wykorzystywane są intrygujące lay-out'y.  Pierwszy z nich pokazuje misję "To Fly. To Serve" przez pryzmat transportu organów do transplantacji, gdzie nie ma miejsca na opóźnienie czy pomyłkę.  Copy zaczyna się tu od słów: We measure some schedules in heartbeats...  [Niektóre nasze rozkłady lotów mierzone są w biciach serca].

 

Druga kreacja prasowa przedstawia niemowle owinięte w granatową marynarkę pilota BA, a copy wyjaśnia: Jeśli na wysokości 30 000 stóp na pokład zechce wsiąść nowy mały pasażer, to jesteśmy na to przygotowani.

 

 

A na deser polecam Wam poniższy spot "making of", który pokazuje z jakim pietyzmem odtwarzano chociażby wygląd i stroje bohaterów reklamy reprezentujących kolejne epoki w historii British Airways.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Przemoc, seks i władza czyli serial "Borgia" według Canal+

środa, 21 września 2011 1:45

Współczesne, wysokobudżetowe seriale telewizyjne to taki sam produkt jak dezodorant czy para butów - trzeba je marketingowo "sprzedać" widzowi, który w każdej chwili ma przecież do wyboru setki innych stacji telewizyjnych, serwisów VoD czy filmów dostępnych na DVD.  Francuska grupa medialna Canal+ wyprodukowała serial pt. Borgia czyli epicką historię wpływowej rodziny Borgiów, która w XV i XVI wieku na drodze korupcji, politycznych małżeństw, przemocy i spisków  osiągnęła spore wpływy polityczne we Włoszech, a głowa rodu Rodrigo Borgia został papieżem Aleksandrem VI

.

.

Historia rodu Borgiów idealnie nadaje się na wciągające widowisko historyczne, które z powodzeniem mogłoby powtórzyć sukces takich głośnych produkcji serialowych jak chociażby Dynastia Tudorów. Canal+ ma jednak pewien istotny problem - amerykańska stacja Showtime wyprodukowała również serial o rodzinie Borgiów pt. The Borgias, który na wiosnę tego roku miał już swoją premierę - serial Showtime to koprodukcja kanadyjsko-irlandzko-węgierska, którą reżyseruje Neil Jordan, a w głównej roli papieża Aleksandra VI możemy oglądać laureata Oscara - Jeremy Irons'a. 

Natomiast serial Canal+ nie ma ani znanego reżysera ani głośnych nazwisk w obsadzie, zaś na ekrany TV wejdzie pół roku po serialu Showtime opartym na tej samej historii...  I jak tu skutecznie sprzedać taki "nieświeży" produkt??

.

 

Serial Showtime ma jednak pewną słabość - jako produkcja realizowana na zlecenie amerykańskiej stacji - jest on dość zachowawczy i ugrzeczniony.  Mimo że dzieje Borgiów obfitowały w różne mroczne sekrety i zbrodnie, to "The Borgias" koncentrują się głównie na wątku walki papieża Aleksandra VI o zachowanie władzy nad Watykanem.  Canal+ bardzo celnie wykorzystał to w reklamach zapowiadających swoją produkcję "Borgia" - wyraźnie kładzie w nich nacisk na sferę obyczajową tej historii, łącząc religię, seks, bogactwo i krwawe zbrodnie w jedną wybuchową mieszankę!

.

 

Wykorzystujące efektowny motyw kościelnego witrażu reklamy serialu Canal+ opatrzone są hasłem: Borgia. Do Not Have Faith In Them [Borgia. Nie pokładaj w nich wiary], które podkreśla dualizm każdego z lay-out'ów. Telewizyjny teaser serialu do oglądania zachęca nas bardzo konkretnymi rzeczownikami: rozpusta, zdrada, kazirodztwo, bluźnierstwo...

.

 

W reklamach mamy zaś: nobliwego papieża, u którego stóp leżą złote kosztowności (aluzja do sposobu w jaki Rodrigo Borgia zapewnił sobie tron papieski); niewinną Lukrecję Borgia, której niewinność ogranicza się do wyrazu twarzy oraz jej walecznego brata Cesare Borgia z ociekającą krwią kosą w ręku (Cesare wyniesiony przez ojca do rangi kardynała lubił bezwzgędnie rozprawiać się z wrogami swojej rodziny).

.

agencja:  BETC Euro RSCG, France


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Fiat 500 z pomocą Jennifer Lopez i domu mody Gucci próbuje podbić USA

poniedziałek, 19 września 2011 0:15

Amerykanie lubią duże rzeczy i sami też bywają bardzo "duzi" - zapewne dlatego większość europejskich marek motoryzacyjnych nie odniosła za oceanem wielkich sukscesów z kompaktowymi samochodami skrojonymi pod wąskie uliczki starych europejskich miast.  Model Fiat 500 - kultowy ekonomiczny produkt włoskiego giganta z Turynu - po niemal 4 latach od swojej europejskiej premiery wchodzi w końcu na trudny amerykański rynek. 

.

.

A z czym wchodzi?  Z kampanią zatytułowaną Simply more [Po prostu więcej], która z humorem podkreśla przede wszystkim wizerunek, europejski styl i dziedzictwo marki, a nie innowacyjne funkcjonalności. W spocie pt. Drive in, który jako pierwszy przedstawił Amerykanom nową 500-tkę, za sprawą nieśmiertelnego przeboju Elvisa pt. Jailhouse Rock zostajemy niejako przeniesieni do roku 1957, w którym Elvis Presley wydał ten utwór, a fabryka Fiata we Włoszech wypuściła pierwszego oryginalnego Fiata 500.

.

agencja: Impatto, Southfield (USA)

 

W spocie tym Fiat 500 prezentowany jest jako przyciągająca uwagę "ikona designu" i mam wrażenie, że to dobra strategia na amerykański rynek. Takie auto może tam zaistnieć przede wszystkim jako samochód dla bohemy artystycznej, trendsetterów czy osób chcących się wyróżnić na drodze.

.


Jednak Fiat USA ma chyba zdecydowanie większe ambicje względem modelu 500 niż tylko rola niszowej fanaberii dla wtajemniczonych. Świadczy o tym zatrudnienie pierwszoligowej gwiazdy show-businessu, jaką niewątpliwie jest Jennifer Lopez - będąca dodatkowo na fali w związku z jej udziałem w roli jurorki w nadal bardzo popularnym za Oceanem programie telewizyjnym American Idol.  Jennifer Lopez została ambasadorką Fiata 500 w USA i wystąpiła w kolejnej reklamie telewizyjnej, w której artystka jeździ wersją kabrio słynnej 500-tki.  Reklama ta powiązana jest również z premierą jej nowego singla pt. Papi, w którego video-clipie będziemy oglądać klasyczny product placement Fiata 500.

.

 

Jennifer Lopez, 42-letnia latynoska aktorka i piosenkarka, to po prostu bardzo popularna mainstream'owa celebrytka, o której sporo się pisze, więc jej udział w kampanii Fiata 500 z pewnością przełoży się na wzrost świadomości oraz buzz i PR, ale raczej nie wzmocni wizerunku tego modelu, choć jak twierdzą szefowie amerykańskiego oddziału Fiata kariera Lopez stanowi potwierdzenie sloganu Fiata - Life is Best When Driven.


.

W kwestii wizerunku Fiat ma wszakże jeszcze jednego asa w rękawie czyli specjalną limitowaną edycję Fiat 500 by Gucci, która powstała we współpracy ze słynną włoską marką modową. 

.

.

Frida Giannini - dyrektor artystyczna domu mody Gucci - projektowała elementy tego modelu i pojawia się również w spocie, który go promuje.

.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  27 340 998  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

Robię to, co lubię i mam nadzieję, że zawsze tak będzie. Kocham swobodę tworzenia i próbowania nowych rzeczy. Jestem otwarty na eksperymenty. Zadaje trudne pytania! Nie znoszę zaściankowości i konserwatyzmu w każdej dziedzinie.

O moim bloogu

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gro...

więcej...

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gromadzę informacje o inspirujących akcjach i błędach, których lepiej nie powtarzać. Wybór opisywanych kampanii i projektów jest subiektywny, ich ocena również.

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 27340998
Wpisy
  • liczba: 775
  • komentarze: 6253
Bloog istnieje od: 3507 dni

Ulubione strony

Kanał YouTube

Moje inne blogi

Współredagowane

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Finanse

Pytamy.pl