Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 500 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Volkswagen Transporter - minimalistyczna reklama prasowa

poniedziałek, 30 czerwca 2008 1:49

Ogladając większość polskich reklam drukowanych odnoszę wrażenie, że marketerzy nie potrafią się powstrzymać przed zapychaniem każdego wolnego obszaru reklamy jakimś niepotrzebnym bełkotem lub ozdobnikami - lub w innym wariancie zapełniają tą przestrzeń poprzez maksymalne powiększenie fontów w haśle i copy oraz rozbuchanie packshotu produktu, tak by bił po oczach.  Oczywiście o ile w outdoorze odpowiednio duża czcionka i wyrazisty packshot są kluczowymi elementami, o tyle w reklamie prasowej nie jest to już wcale takie oczywiste.

Zaśmiecone, przegadane reklamy prasowe mogą skutecznie zniechęcić do zapoznania się z ich treścią. Wielki packshot na całą strone może przytłaczać i odstręczać. Hasło i główny komunikat mogą się zagubić w gąszczu benefitów, które próbuje się przemycić.  Osobiście, moją uwagę częściej przyciągają minimalistyczne i proste reklamy prasowe, w których widać pewne samoograniczanie się marketera przed wciśnięciem mi całej dostępnej wiedzy na temat produktu. Są przecież strony internetowe - jak będę zainteresowany, to mogę poszukać szczegółów.  Taką własnie reklamą, która ostatnio przykuła moją uwagę w Gazecie Wyborczej był poniższy całostronicowy lay-out Volkswagena Transportera.

 

Mocne, jednowyrazowe hasło z pomysłem. Oszczędne body-copy. Odpowiedniej wielkości packshoty samochodów w odpowiedniej proporcji do logotypu marki  i przede wszystkim dużo światła, wolnej przestrzeni - to są niewątpliwe atuty tej kreacji. Uważam, że właśnie taka prostota i minimalizm zdecydowanie bardziej przyciągają uwagę w zapchanej tekstami i reklamami Gazecie Wyborczej. Gratulacje dla twórców lay-out'u.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kardynalne cnoty OC i AC w mBanku - nowa kampania

piątek, 27 czerwca 2008 16:28

Znów pozwolę sobie na małą prywatę i opiszę kampanię reklamową, którą przygotowałem w mBanku dla oferty ubezpieczeń samochodowych OC i AC.  Rynek ubezpieczycieli działających w modelu "direct" czyli sprzedających swoje produkty przez telefon lub internet stał się niezwykle konkurencyjny od czasu gdy na polski rynek wkroczyli silni międzynarodowi gracze: Axa, Liberty Direct i CU Direct, inwestując po kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt milionów złotych w reklamę ATL swoich usług. Brandy takie jak Axa i Link4 praktycznie przez cały rok obecne są w TV. Liberty Direct prowadzi regularne silne kampanie obejmujące TV i outdoor. Na launch CU Direct, marki należącej do Commercial Union, wydano ponad 10 mln zł na początku 2008 r.

mBank nie może rywalizować z Link4 czy Axa na poziomie budżetu reklamowego, choćby dlatego, że produkty ubezpieczeniowe stanowią jedynie uzupełnienie w portofolio dla kluczowej oferty bankowej. mBank ma jednak kilka poważnych atutów, którymi może odbierać klientów swoim silniejszym rywalom - naprawdę niskie ceny, promocyjne oferty, łatwość i wygoda w samodzielnym obliczeniu wysokości składki i dokonaniu zakupu, automatyczne rozłożenie składki na korzystne, niskie, miesięczne raty. Dodatkowo przechodząc do mBanku można łatwo przenieść wszelkie zniżki za bezszkodową jazdę uzyskane u poprzedniego ubezpieczyciela. mBank jest też jedynym (obok Allianz Direct) liczącym się graczem w sprzedaży ubezpieczeń OC i AC przez Internet. Wszyscy wielcy gracze specjalizują się w sprzedaży telefonicznej.

Bazując na kluczowych benefitach oferty przygotowaliśmy półroczną kampanię, która ma podnieść świadomość istnienia oferty ubezpieczeń samochodowych przez Internet w mBanku w grupie docelowej: mężczyźni 29-45 lat, z wykształceniem średnim+, z miast 100 000+.

Pierwsze zrealizowane działania, to m.in. kampania outdoorowa na mobilnych backlightach 6x3m (z oferty Fabryki Pomysłów).  W siedmiu największych miastach Polski pojawią się po 4 mobile z reklamą OC i AC w mBanku. Dodatkowym wzmocnieniem przekazu wizualnego są spoty dźwiękowe puszczne z megafonu podczas przejazdów mobili.

Lay-out i hasło wykorzystane na mobilach jest ściśle powiązane z reklamami prasowymi i internetowymi.  Zaplanowaliśmy kampanię prasową w magazynach motoryzacyjnych (m.in.: Auto Świat i Top Gear), w tygodnikach opinii oraz innych tytułach popularnych wśród grupy docelowej. Kulminacją komunikacji cnót kardynalnych OC i AC w mBanku miała być premiera nowego spotu TV, w którym wykorzystaliśmy ikonę księdza, dobrze wszystkim znanego z poprzednich kampanii TV mBanku. Tym razem jednak ksiądz wystąpił w roli kardynała, zakochanego w szybkiej jaździe swoją czerwoną corvettą. Łatwo rozpoznawalna twarz aktora, kojarząca się niezawodnie z mBankiem, dawała nam szansę na zauważenie spotu i zapamiętanie przekazu przy stosunkowo niewielkim budżecie. Początkowo bowiem spoty z przebranym kardynałem można będzie obejrzeć jedynie przy transmisjach z wyścigów Formuły1 w Polsacie (przy wszystkich kolejnych wyścigach poczynając od GP Francji Magny Cours 21-22 czerwca). Dopiero na jesieni planowana jest regularna kampania z wykorzystaniem tego filmu.

 

Przy okazji tej kampanii postanowiliśmy też sprawdzić skuteczność nowego nośnika ambientowego, stosowanego już za granicą - specjalnych wkładek do lusterek samochodowych.
Na awersie wkładki, jaki mogli zobaczyć w swoich lusterkach zaskoczeni kierowcy w Warszawie i w Łodzi znalazł się teaserowy komunikat odsyłający na rewers, gdzie przedstawiliśmy benefity oferty OC i AC w mBanku oraz zamieściliśmy specjalny kod promocyjny na zniżkę 5%, który wystarczy wpisać podczas zakupu ubezpieczenia przez Internet w mBanku. Zastosownie kodu promocyjnego pozwoli nam za kilka miesięcy zmierzyć skuteczność tej akcji. 
Agencja: Czteryczwarte
Dom mediowy: MPG

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

36 i 6 - launch nowej młodzieżowej marki Plusa

sobota, 21 czerwca 2008 18:00

Polkomtel, operator komórkowy do którego należą marki Plus, Simplus i SamiSwoi, zdecydował się na wprowadzenie na rynek kolejnej marki w segmencie prepaid o nazwie 36.6. Marka ta według deklaracji spółki ma jej pomóc powalczyć o najmłodszy target gimnazjalno-licealny z konkurencyjną Heyah.

 

Badania grupy docelowej wykazały, że głównym jej problemem jest częsty brak środków na koncie telefonu, który w najmniej sprzyjającym momencie uniemożliwia wykonanie rozmowy lub wysłanie SMSa - stąd w ofercie marki 36.6 pojawiają się nowatorskie na polskim rynku komórkowym rozwiązania o slangowych nazwach:

  • Chill Bill - jeśli wysłuchamy reklamy i poprawnie odpowiemy na trzy pytania wtedy dostajemy 1 zł,
  • Wespół Wzespół - można rozmawiać za 15 gr z dowolną ilością osób (do 100), ale ich ilość decyduje o długości trwania oferty,
  • Esy Floresy - za 3 zł można wysłać nieograniczoną ilość SMS-ów do sieci Plus (ofertę aktywuje sie na 30 dni),
  • MówiszMasz - za każde 2 sekundy przychodzące spoza własnej sieci dostaje się 1 sekundę do wykorzystania w sieci Plus.

Szczególnie usługa Chill Bill może okazać się ciekawym magnesem dla młodzieży. Osobiście jestem jednak ciekaw, jak w praktyce będzie wyglądało owo wysłuchiwanie reklam, które marki będą chciały się tak reklamować, ile Plus będzie za taką reklamę chciał i czy okaże się to dobrym nośnikiem marketingowym...  Jak informuje Polkomtel, Markę 36.6 wyróżnia prosta i przejrzysta oferta podstawowa. Minuta połączenia do wszystkich sieci kosztuje 60 gr, a SMS i MMS 15 gr. Czy nie identycznie pozycjonowało się Heyah gdy wchodziło na rynek? Mówiono bodajże o prostej jednolitej taryfie do wszystkich sieci, bez żadnych kruczków i gwiazdek. Myślę, że z punktu widzenia konstrukcji oferty i jej dopasowania do grupy docelowej, to należą się jednak Plusowi duże gratulacje.

Jeżeli zaś chodzi o warstwę komunikacji reklamowej nowej marki, to mam mieszane uczucia. Od samego początku zaciekawił mnie etap teaserowy kampanii, gdy na billboardach pojawiły się tajemnicze chmurki bez żadnych innych informacji. Ale jako "zboczony marketingowiec" zawsze wyłapuję każdą nową kampanię outdoorową, więc trudno mi obiektywnie ocenić, czy młodzi ludzie, którzy generalnie nie przepadają za reklamą również zainteresowali się tymi "chmurkami". Z pewnością chmurki można łatwo wykorzystać do pewnych działań ambientowych, które również zauważyłem w postaci graffiti i wklejek. Porównując jednak key visual marki 36.6 z teaserowym wykorzystaniem "czerwonej łapy" marki Heyah, to chyba jednak symbol Heyah był bardziej dobitny, zapadający w pamięć oraz wzbudzający zaciekawienie i emocje. Chmurki są dość obojętne, ale być może dzisiejsza młodzież oczekuje właśnie takich, nieinwazyjnych motywów. Teaserowa strona daje do myślenia swoim adresem: www.niemamusu.pl.  A już sam claim marki "Nieprzymusowa oferta na kartę" dobitnie podkreśla esencję tej marki czyli właśnie ową "nieprzymusowość" - dowolność i swobodę, która przejawia się również w dość swobodnym zastosowaniu kolorystyki w konstrukcji wizualnej tożsamości nowej marki.  Jak informuje Polkomtel: ton przekazu 36.6 bazuje na założeniu, że młodzi ludzie nie lubią, gdy im się coś nakazuje i do czegoś zmusza  [to dopiero dokonano przełomowego odkrycia - czyżby trzeba  było robić jakieś badanie, by odkryć, że młodzież nie lubi, gdy się jej coś nakazuje??]. Zarówno nazwa, jak i logo marki odzwierciedlają luz i swobodę. Nazwa jest zupełnie nowatorska, niespotykana dotychczas na rynku młodzieżowym ani telekomunikacyjnym  [tu się zgodzę, nazwa jest rzeczywiście nietypowa i chyba trochę trudna do ogrywania, bo już w adresie internetowym zamiast kropki trzeba pamiętać, by wpisać myślnik www.36-6.pl; nigdzie też nie natrafiłem na jasną informację, co ma ta nazwa przekazywać lub jakie jest jej pochodzenie - czyżby chodziło o temperaturę ciała zdrowego człowieka??] . Nowa oferta prezentuje też niestandardowe podejście do brandingu: przełamanie założenia, że nowa marka powinna być kojarzona tylko z jednym określonym kolorem na rzecz wielości barw i zabawy nimi.  Osobiście uważam, że jednak mamy tu do czynienia z całkiem klasycznym brandingiem, bo marka wykorzystuje zaledwie cztery kolory (jasny zielony, czarny, czerwony i niebieski) - pojawiają się one w różnych kombinacjach, ale nie dostrzegam tu jakiejś totalnej dowolności. Charakterystycznym elementem jest niewątpliwie zastosowana w reklamach czcionka.  Reklamy TV utrzymane są w ciekawej, surrealistycznej stylistyce.

 

|
|
|
Polkomtel postawił przed 36.6 ambitny cel pozyskania do końca tego roku 500-600 tysięcy użytkowników - z ciekawością będę czekał na pierwsze dane sprzedażowe....

  

 

Agencja: TeamOne (przybudówka Saatchi & Saatchi)

Dom mediowy: Universal McCann

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kropla Beskidu - czyli kiedy więcej nie znaczy lepiej

poniedziałek, 02 czerwca 2008 1:08

Wraz z ostatnimi upałami ewidentnie wkroczyliśmy w kolejny sezon letni, czyli kluczowy okres dla producentów napojów, lodów i piwa. Wszyscy marketerzy z zainteresowanych grup produktowych przygotowali zawczasu kampanie promujące swoje marki. Na pierwszy rzut oka widać, że bardzo zacięta rywalizacja tego lata rozegra się w kategorii wód źródlanych - mamy tu powracającą do formy NAŁĘCZOWIANKĘ, którą promują zabawne zwierzątka do dźwięków wpadającego w ucho przeboju grupy REM, mamy też CISOWIANKĘ, która rok temu wkroczyła przebojem i zagarnęła spory kawałek rynku i wciąż utrzymuje niezłą formę, liderem kategorii nadal pozostaje ŻYWIEC ZDRÓJ, a w kolejce czeka jeszcze paru graczy, m.in. nowa woda firmy Maspex czyli ŹRÓDŁO TYMBARK. Nie można też zapomnieć o niedawnym debiutancie ze stajni Coca Cola Company czyli marce: KROPLA BESKIDU.  Polskie dziecko koncernu z Atlanty zastąpiło skompromitowaną Bonaquę i dzięki silnej kampanii reklamowej zdobyło fotel wicelidera kategorii. 

Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że aktualna kampania outdoorowa KROPLI BESKIDU to jakiś majstersztyk nieudolności marketingowej. Na billboardzie 6x3m marketer postanowił chyba na siłę upchnąć całe pozycjonowanie swojej marki, jej strategię marketingową, wartości i touchpoint'y. Wyszedł z tego kompletnie nieczytelny misz-masz różnych symboli, z którego trudno wyciągnąć spójny przekaz.  Co więc widzimy na tym nieszczęsnym lay-oucie? Po lewej stronie mamy tatusia z synkiem, czyli zapewne Kropla wspiera wartości rodzinne. Chłopczyk jest w wieku przedszkolnym, a więc woda jest ukazana jako ten właściwy napój także dla małych dzieci, które jak wiadomo z przekory wolą raczej niezdrową Colę czy inny "dorosły" softdrink. Synek uczy się jeździć na rowerku pod czujnym okiem tatusia, a  jak się zmacha jazdą na tym wehikule, to jak się możemy domyślać troskliwy tatuś zapoda mu Kroplę Beskidu dla ugaszenia pragnienia. Swoją drogą ciekawe czemu na projekcie nie ma mamusi? Czyżby marketer promował niepełne rodziny?  A może mamusia robi karierę zawodową podczas gdy tatuś opiekuje się domem i dzieckiem?  Prawda, że koncept ten jest bardzo nowoczesny i postępowy - tylko pogratulować połączenia promocji wody mineralnej z ideologiczną walką o równouprawnienie kobiet i ojców ;-). Wysyłając mamusię do pracy, zaoszczędzono tu nieco miejsca na inne atrakcje, których w tym projekcie mamy całe mnóstwo.  Po prawej stronie, na poletku zielonej trawki ustawiono dumną butelkę Kropli Beskidu - zielona trwa, jak mniemam, symbolizuje naturalne pochodzenie wody i przyrodę, choć nie tą dziką przyrodę, ale raczej taką ujarzmioną przez człowieka, bo trawka wygląda tak, jakby ją ktoś równiutko przyciął kosiarką.  Ale trawa nie okazała się wystarczającym elementem "przyrodniczym", więc dorzucono nam jeszcze parę kwiatków i liści paproci, którymi ukwiecono butlę mineralnej. Zupełnie nie wiem, co mają tu symbolizować te krokusy czy inne przebiśniegi - może ktoś mądry uznał, że oblepienie butelki kwiatkami polnymi przyczyni się do wzrostu sprzedaży w targecie kobiecym?  Na drugim planie zaś, za plecami tatusia mamy jeszcze jakąś "miejską dżunglę" z betonu, która zapewne ma symbolizować blokowiska dużych polskich miast, które zapewne zamieszkuje grupa docelowa marki. Natomiast za "plecami" butelki wody rozpościera się rozświetlone słoneczną łuną niebo. Pojawił się jednak mały problem - przy tak efektywnym wykorzystaniu przestrzeni billboardu zupełnie zabrakło tam miejsca na hasło kampanii.  Jednak nie z takimi problemami radzili już sobie dzielni marketerzy z Coca Cola Company! Wymyślono więc genialne rozwiązanie - na samym środku billboardu zamieszczono kunsztowną, kwadratową, półprzezroczystą niebieską aplę, na którą wsadzono odkrywczy slogan: KROPLA BESKIDU - KROPLA TWOJEJ WEWNĘTRZNEJ SIŁY.  I co Państwo na to?  Osobiście jestem pod dużym wrażeniem tego, co się udało zmieścić na tym billboardzie - to się dopiero nazywa mistrzostwo świata w efektywnym zarządzaniu przestrzenią reklamową.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 28 maja 2017

Licznik odwiedzin:  25 837 749  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O mnie

Robię to, co lubię i mam nadzieję, że zawsze tak będzie. Kocham swobodę tworzenia i próbowania nowych rzeczy. Jestem otwarty na eksperymenty. Zadaje trudne pytania! Nie znoszę zaściankowości i konserwatyzmu w każdej dziedzinie.

O moim bloogu

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gro...

więcej...

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gromadzę informacje o inspirujących akcjach i błędach, których lepiej nie powtarzać. Wybór opisywanych kampanii i projektów jest subiektywny, ich ocena również.

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 25837749
Wpisy
  • liczba: 775
  • komentarze: 6249
Bloog istnieje od: 3425 dni

Ulubione strony

Kanał YouTube

Moje inne blogi

Współredagowane

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Finanse

Bloog.pl