Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 405 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

FM Bank zadziwia kiepską jakością swoich reklam

czwartek, 29 kwietnia 2010 23:21
FM Bank to nowy bank, który zadebiutował w marcu 2010 r. na polskim rynku, promując się jako pierwszy bank dedykowany do obsługi mikro i małych firm. Ponoć do końca tego roku nowy gracz planuje pozyskać 40 tysięcy klientów - plan bardzo ambitny! Tym bardziej, że już na starcie FM Bank sam podstawił sobie nogę wypuszczając do emisji w telewizji spot, którego poziom przypomina reklamy z początku lat 90-tych. Oszczędność to cnota, która zupełnie nie sprawdza się w reklamie - szczególnie telewizyjnej!
.

.
Można by jeszcze jakoś przeżyć drętwych bohaterów-przedsiębiorców, którzy strzelają dziwne miny podczas gdy lektor opisuje ich wzniosłe marzenia, które spełnią się dzięki kredytowi w FM Banku. To co całkowicie dyskwalifikuje ten spot to ostatnie 15 sekund, gdy na ekranie króluje drętwy pan w garniaku będący zapewne uosobieniem pracownika FM Banku, a ruchy jego ust są całkowicie niezsynchronizowane z jego słowami nagranymi na ścieżce dżwiękowej spotu. 
.

.
Gdy pierwszy raz widziałem ten spot w TV pomyślałem nawet, że może jest to jakaś nieudolna adaptacja zagranicznego spotu. Jednak FM Bank to polski twór i nie ma żadnej zagranicznej centrali, która mogłaby mu przysłać reklamę w puszce. Jak więc to się stało, że powstał ten koszmarek? Przecież nawet jeśli na planie zdjęciowym głos aktora nie nagra się dobrze, to zupełnie standardową procedurą jest ponowne nagranie samego głosu aktora w studio dźwiękowym, gdzie aktor podkłada swoje kwestie patrząc na zmontowany film i "wstrzeliwując się" w kłapanie swoich ust widoczne w obrazku. No chyba, że ktoś wpadł na pomysł nagrywania innego tekstu niż ten, który aktor wypowiadał na planie zdjęciowym... Zaakceptowanie przez klienta i agencję takiego efektu końcowego, jaki oglądamy w TV świadczy niestety o amatorszczyźnie i całkowitym braku profesjonalizmu.
.

agencja: Believe

Reklamy drukowane FM Banku również nie grzeszą finezją - pan z ręką w kelnerskiej pozie wygląda co najmniej dziwnie.
.
Nie wiem, jaki budżet FM Bank wysupłał na swoją kampanię launchową, ale biorąc pod uwagę, że nie jest to bank uniwersalny, to spotów TV i billboardów jest całkiem sporo. Skoro wystarczyło na zakup mediów, to dlaczego aż tak przyoszczędzono na kreacji i produkcji? Czyżby marketingowcy z FM Banku wierzyli, że jakość reklamy nie przekłada się na wizerunek ich firmy?

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dwie noce w Teatrze Dramatycznym czyli Media Trendy i KTR 2010

środa, 28 kwietnia 2010 22:10
Po zaliczeniu dwóch gal w warszawskim Teatrze Dramatycznym w ciągu dwóch kolejnych dni czuję się nieco przytłoczony kampanią Kumpel z Przeszłości. LIVE 1944 agencji San Markos, która zdobyła już chyba wszystko, co było do zdobycia w tym roku: Golden Drum, Epica, 2 Złote Spinacze, 4 Złote Orły, Kreatura, a teraz jeszcze 5 nagród Media Trendy i 3 złote nagrody KTR.

Oczywiście San Markos może jeszcze zarzucić wędkę na Złote Lwy w Cannes, ale o tą nagrodę byłoby już znacznie trudniej, a wpisowe pewnie sporo kosztuje... 
.

San Markos odbierają jedną z trzech złotych nagród KTR 2010
.

Tak czy owak San Markos zdobył na tym niewielkim projekcie taką ilość nagród i rozgłosu, jakich nie udało mu się osiągnąć w ciągu 10 lat istnienia tej agencji. Co jest przyczyną tak oszałamiających sukcesów Kumpla z Przeszłości? Pozwolę sobie wymienić pięć czynników, które moim zdaniem dały taki rezultat:
  • Facebook - medium 2010 roku na Media Trendach, po raz pierwszy wykorzystane jako główne medium polskiej kampanii, a dodatkowo w bardzo odważny sposób; z drugiej jednak strony wyniki ilościowe tej akcji są mizerne biorąc pod uwagę, że liczba polskich użytkowników tego serwisu społecznościowego to kilka milionów ludzi.
  • Kampania społeczna - oczywiście San Markos sprytnie próbuje wykorzystywać fakt, że za kampanię zapłaciło Biuro Promocji Warszawy i zgłaszą ją również w komercyjnych kategoriach, ale spójrzmy prawdzie w oczy - to nie jest projekt komercyjny, agencja miała znacznie większy komfort pracy niż przy jakiejkolwiek kampanii, gdzie jest realny produkt, który trzeba sprzedać. Na liczących się konkursach reklamowych kampanie społeczne są wyłączone z walki o Grand Prix;
  • Podchwycenie akcji przez tradycyjne media (TV) - fakt, że w pewnym momencie o Kumplu z Przeszłości pojawiały się wzmianki w telewizyjnych serwisach informacyjnych robi wrażenie, ale pamiętajmy, że media znacznie chętniej podejmują tematykę społeczną niż komercyjną (zakaz kryptoreklamy), dlatego o wielu wybitnych kampaniach nigdy nie usłyszymy w newsach, a o kampanii San Markos usłyszeliśmy i to nie raz;
  • Efekt śniegowej kuli - po wygraniu w dwóch zagranicznych konkursach kampania San Markos stała się znana i w zupełnie naturalny sposób przyciągała kolejne nagrody; jurorzy Kreatury uznali na przykład, że skoro Kumpel z Przeszłości zdobył już kilka nagród, to pominięcie go wśród nagrodzonych Kreaturą mogłoby wyglądać podejrzenie, ...no i Kreatura również powędrowała do San Markos;
  • Wzorcowy film przedstawiający case-study tej kampanii - uważam, że jedną z najlepszych inwestycji, jakie San Markos popełnił w swojej historii było zrealizowanie tego filmu. To on spowodował, że dość mizerna akcja nabrała rumieńców i podbiła wszystkie konkursy reklamowe w regionie. Wszystkie agencje, które marzą o osiągnięciu takiego sukcesu powinny uczyć się z tego filmu, jak można coś tak opakować, by wydawało się co najmniej 3 razy większe niż było w rzeczywistości!

.
A teraz, żeby było jasne - Kumpel z Przeszłości bardzo mi się podoba i uważam, że co najmniej połowę nagród zdobył całkowicie zasłużenie. Mimo to obsypanie kampanii społecznej aż taką ilością nagród potwierdza jedynie słabość polskiej reklamy. Zupełnie nie rozumiem też, jakie powody stały za przyznaniem temu projektowi Grand Prix Media Trendy za innowacje w mediach? Kampania San Markos nie wprowadziła bowiem żadnej innowacji w wykorzystanym medium, a jedynie wykorzystała mechanizmy, które to medium (Facebook) od początku swojego istnienia oferowało.
.
Po dość słabym roku dla konkursu Kreatura można było odnieść wrażenie, że w polskiej reklamie 2009 roku nic ciekawego się nie wydarzyło. Na szczęście VI edycja Polskiego Konkursu Reklamy KTR potwierdziła, że jest on znacznie bardziej reprezentatywny dla rynku, a wyróżnieni i zwycięzcy KTR pokazują, że rok 2009 wcale nie było aż taki zły - mieliśmy w ubiegłym roku naprawdę sporo ciekawych kampanii komercyjnych.
.

Agencja Brasil odbiera nagrodę KTR za kampanię Hipnotyzer dla Netii

Pozwolę sobie wymienić te kampanie, które sam chwaliłem na tym blogu:  TurboDymoMan marki 36.6 (agencja: Team One), 5 cięć i Rarka - Plus (agencja: PZL), Wolne Wybory Twarzy Netii i Hipnotyzer - Netia (agencja: Brasil), Mutti marki Simplus (agencja: Team One), Kraina rozmów w Orange na kartę - Orange (agencja: Leo Burnett). Szczególnie cieszą mnie nagrody, które zgarnęli twórcy z nieistniejącej już agencji Team One (obecnie część z nich tworzy agencję 303 w ramach grupy Y&R) oraz niewielkiej agencji Brasil, która stworzyła dwie wyśmienite kampanie dla Netii.
.

Kot Przybora (PZL) wręcza nagrodę dla Team One za spot Mutti dla Simplusa

Oczywiście cieszę się również z dwóch statuetek Media Trendy i BRĄZU w KTR dla kampanii mBanku, którą zrealizowała agencja Ambasada Brand Communication, a zaplanował dom mediowy MPG.
.

Ambasada Brand Communication odbiera nagrodę w kategorii Ambient Advertising

Podziel się
oceń
1
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

Monster.com skutecznie namawia do zmiany pracy

poniedziałek, 26 kwietnia 2010 1:50
CLIO Awards to jedne z najważniejszych nagród w branży reklamowej - przyznawane w wielu kategoriach od 1959 roku w USA. Niedawno ogłoszono short-listy w poszczgólnych kategoriach tegorocznej edycji tego konkursu. Przeglądając niektóre nominowane prace natrafiłem na spot serwisu pośrednictwa pracy Monster.com pt. Double Take, który wcześniej umknął mojej uwadze. Spot znalazł się na krótkiej liście w kategorii Television/Cinema/Digital i uważam, że jest naprawdę świetny - minimum słów, a maksimum treści przekazanej za pomocą zapadających w pamięć obrazów.
.

agencja: BBDO New York

Z tego samego okresu pochodzi też inny spot Monster.com z bobrem, który robi zawrotną karierę skrzypka. Wprawdzie obie reklamy przygotowano z myślą o ekskluzywnych emisjach podczas transmisji z tegorocznego Super Bowl, to jednak Double Take zdecydowanie bardziej przemawia do wyobraźni niż efekciarska zabawa z muzykalnym bobrem odtwarzającym mit American Dream. Dlatego cieszę się, że to właśnie ten pierwszy film ma szansę zdobyć statuetkę CLIO Awards.
.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Slapometer czyli e-policzek wymierzony w brytyjskich polityków

sobota, 24 kwietnia 2010 23:19
Ileż razy oglądając debatę polityczną w TV miałeś/miałaś ochotę spoliczkować (delikatnie mówiąc) jednego czy drugiego polityka? Nagromadzoną złość dobrze byłoby jakoś wyładować, ale telewizja jako medium zasadniczo jednokierunkowe nie daje zbyt wielu możliwości. Brytyjczycy, którzy są właśnie w trakcie kampanii przed wyborami do parlamentu, przygotowali internetową aplikację, która pozwala widzom oglądającym na żywo w telewizji debatę przedwyborczą symultanicznie "karać" przywódców trzech głównych partii politycznych on-line za pomocą siarczystych uderzeń owłosionej wirtualnej ręki.  Aplikacja nazywa się SLAPOMETER czyli "licznik wymierzonych policzków"  [z ang. slap = policzkować / meter = licznik] i możecie ją wypróbować na stronie www.slapometer.com.
.

.
Czym dokładnie jest Slapometer według jego twórców? Otóż jest to "watch-along website" czyli strona internetowa, na której użytkownicy mogą w czasie realny reagować na to, co się dzieje w transmitowanej na żywo w TV debacie wyborczej przywódców trzech największych w UK partii:  premiera Gordona Browna z Partii Pracy, Davida Camerona z Partii Konserwatywnej i Nicka Clegga z Partii Liberalno-Demokratycznej. Gdy dany polityk mówi coś z czym się nie zgadzamy lub palnie jakąś bzdurę, to użytkownik może wymierzyć mu serię policzków za pomocą wirtualnej ręki sterowanej ruchami myszki. Na screenie poniżej widać, jak Davida Cameron obrywa ode mnie ;-)
.

.
Poniżej możemy też sprawdzić jak się rozkładają nasze wymierzone policzki na trzech polityków, ale również ilościowy rozkład wszystkich policzków wymierzonych przez użytkowników tego serwisu od początku jego istnienia. 
Natomiast w osobnej zakładce o wdzięcznej nazwie SLAPTISTICS zgromadzone są dane z dwóch debat telewizyjnych, które już się odbyły. Widać tu ciekawą prawidłowość - ogólnie najwięcej policzków dostał urzędujący premier Gordon Brown, ale w czasie obu debat najbardziej okładanym politykiem był jednak konserwatysta David Cameron, który zbierał średnio po 50% wszystkich ciosów. Aplikacja pozwala też określić, w których momentach najbardziej kumulowały się uderzenia w danego polityka - w przypadku ostatniej debaty były to momenty, gdy Cameron mówił o imigracji, kłamliwych ulotkach Partii Pracy i Afganistanie. Cameron nie ma ostatnio dobrej passy w internecie - o świetnej ripoście Partii Pracy na upiększony w photoshopie wyborczy billboard Camerona pisałem kilka miesięcy temu.
.

.
Podczas pierwszej debaty policzki w serwisie Slapometer wymierzało ponad 20 tysięcy internautów (unique users), a podczas drugiej - 13 tysięcy. Ilość uderzeń podczas pierwszej debaty przekroczyła 2.9 miliona, a podczas drugiej - 2.5 miliona. Według twórców tego serwisu odzwierciedla on nastrój tych wyborów - ogólną niechęć Brytyjczyków do polityków wszystkich partii i wszechogarniające poczucie, że nie ma na kogo głosować, że można jedynie głosować przeciwko komuś. Slapometer wpisuje się w tradycję humorystycznych protestów politycznych w rodzaju obrzucania polityków jajkami czy tortami, ale niewątpliwie u jego podstaw leży też brytyjskie poczucie humoru i duży dystans. Osobiście chciałbym, żeby ktoś postawił podobny serwis podczas polskich wyborów - na pewno bym skorzystał. 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zacznij działać... zamiast tylko myśleć o tym!

czwartek, 22 kwietnia 2010 2:46
Ceylor, szwajcarska marka kondomów, wypuściła serię reklam prasowych, które przyciągają uwagę dwuznacznym kontekstem sytuacyjnym i wezwaniem do działania zawartym w haśle kampanii:  Don't just think about it.
.

.
Drużba pana młodego, który tęsknym wzrokiem spogląda na pannę młodą mógłby mieć spore problemy, jeśli posłuchałby rady płynącej z reklamy Ceylor.
.

.
Podobnie ryzykowna wydaje się sugestia Ceylora wyrażona w gejowskim lay-oucie, który przedstawia młodego kierowcę przeszukiwanego od tyłu przez policjanta. Wszyscy pamiętamy słynną wpadkę George'a Michael'a z policjantem...  Jedynie trzeci lay-out odstaje poziomem ryzyka od pozostałych kreacji.  Dziewczyna, którą naszły kosmate myśli podczas oglądania filmu przyrodniczego z kopulującymi lwami może spokojnie przystąpić do ich realizacji.  Niech tylko pamięta z kondomach Ceylor...
.

agencja: Publicis Zurich

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  28 581 959  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

Robię to, co lubię i mam nadzieję, że zawsze tak będzie. Kocham swobodę tworzenia i próbowania nowych rzeczy. Jestem otwarty na eksperymenty. Zadaje trudne pytania! Nie znoszę zaściankowości i konserwatyzmu w każdej dziedzinie.

O moim bloogu

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gro...

więcej...

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gromadzę informacje o inspirujących akcjach i błędach, których lepiej nie powtarzać. Wybór opisywanych kampanii i projektów jest subiektywny, ich ocena również.

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 28581959
Wpisy
  • liczba: 775
  • komentarze: 6397
Bloog istnieje od: 3601 dni

Ulubione strony

Kanał YouTube

Moje inne blogi

Współredagowane

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Finanse

Pytamy.pl