Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 408 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Poczujesz VA VA VOOM na własnej skórze - podczas jazdy testowej nowym Renault Clio!

piątek, 29 marca 2013 11:01

Czym jest tajemniczo brzmiące hasło Va Va Voom? Fanom barwnej rapperki Nicki Minaj przyjdzie zapewne do głowy tytuł jej piosenki z 2011 roku, ale to nie Minaj wymyśliła to określenie - pochodzi ono z brytyjskiej kampanii reklamowej z 2001 roku dla francuskiego autka Renault Clio, w której znany francuski piłkarz Thierry Henry próbował wytłumaczyć co jest Va Va Voom, a co nie jest...

.

.

Tamta kampania była na tyle skuteczna, że termin Va Va Voom - na określenie czegoś ekscytującego, pełnego życia, a nawet atrakcyjnego seksualnie - został dodany do Oxfordzkiego słownika języka angielskiego. Fraza Va Va Voom jest "sticky" - lepka, zapadająca w pamięć, wywołująca różne skojarzenia.

.

.

Nic więc dziwnego, że hasło to powróciło w 2011 roku w kolejnej kampanii Renault Clio pt. What is Va Va Voom? - tym razem z udziałem całej palety gwiazd.  W spocie pojawiają się m.in. Audrey Hepburn, Rihanna, Dita Von Teese, David Bowie, Thierry Henry i Marlon Brando...

.

agencja:  Publicis London

 

Minęły 2 lata i trzy wymyślone słowa Va Va Voom znów wracają w najnowszej brytyjskiej kampanii Renault Clio, w której francuski koncern podkreśla, że: We designed the New Clio with Va Va Voom [Zaprojektowaliśmy nowe Clio z Va Va Voom]. Tym razem akcja ma charakter viralowej "zaskoczki", a Va Va Voom znalazło właściwą fizyczną emanację w postaci kuszącego czerwonego przycisku na panelu sterowania auta.

.

.

Na osoby, które się zgłaszają na jazdę próbną nowym Renault Clio do jednego z dealerów czeka niespodzianka, której szybko nie zapomną.  Niespodzianka została przygotowana w dwóch wersjach - coś dla panów (powyżej) i coś dla pań (poniżej).

.

agencje:  Manning Gottlieb OMD / Unruly / Scortch London (UK)


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wolisz ciastko czy krem? - czas się opowiedzieć, po której stronie jesteś w potyczce ciastek Oreo

sobota, 23 marca 2013 23:29

Amerykańskie ciastka Oreo, marka należąca do koncernu Mondeléz (dawniej Kraft Foods), o której wielokrotnie miałem już okazję pisać na moim blogu, budują swoją komunikację wokół zwyczajów i sposobów konsumpcji, jakie ugruntowały się na przestrzeni 100 lat historii tej marki. Najczęściej ogrywany jest zwyczaj maczania Oreo w mleku czyli tzw. Twist-Lick-Dunk [Przekręć-Poliż-Zamocz], który jest szczególnie popularnym wśród dzieci. 

.

Wśród dorosłych zaobserwowano jednak coś innego - podział na zwolenników samych ciastek albo samego kremu.  Cookie or Creme?  [Ciastko czy krem?] - to stało się podstawą nowej platformy komunikacyjnej Oreo, której początkiem był spot pt. Whisper Fight [Szeptana walka] przygotowany na tegoroczny Super Bowl.

.

.

Była to z pewnością jedna z bardziej udanych reklam Super Bowl 2013, a zamykało ją hasło: Something we can all disagree on [Wreszcie coś, w czym możemy się nie zgadzać] oraz wezwanie do opowiedzenia się po jednej ze stron konfliktu na profilu marki na Instagramie. 

.

.

Następnym etapem kampanii, której punktem wyjścia był insight, że niektórzy lubią tylko jeden ze składników ciastka Oreo, była seria virali internetowych pt. OREO Separator Machine, w których różni "pasjonaci Oreo" prezentowali swoje wynalazki czyli maszyny zaprojektowane z myślą o idealny rozdzielaniu markiz Oreo na ciastko i krem.  Pierwszy spot z tej serii z udziałem fizyka David'a Neevel'a (powyżej) zgromadził już ponad 4 miliony wyświetleń na YouTube.

.

.

W filmie nr 2 dwaj naukowcy z Uniwerystetu Minnesota, z których jeden uwielbia krem, a drugi - oczywiście ciastka, prezentują swoją sprytną maszynę do rozdzielania kremu od ciastek, której zbudowanie zajęło im pełne siedem dni. 

.

.

Film nr 3 przedstawia zaś kolektyw artystów konceptualnych DENTAKU z Londynu, którzy zaprojektowali Oreo Wheel - maszynę, która wprawdzie nie działa idealnie, ale ostatecznie pozwala wygenerować ciastak oczyszczone z kremu...

.

.

Dwa tygodnie temu pojawił się czwarty i chyba ostatni film z serii OREO Separator Machine, którego bohaterem jest niejaki Herb, robot-lokaj stworzony by pomagać ludziom w domowych obowiązkach. Twórcy Herba z Carnegie Mellon University postanowili nauczyć go oddzielać ciastko od kremu - zobaczcie sami, jak mu to wychodzi!

.

.

Podsumowanie całej kampanii Cookie or Creme? wydaje się być drugi spot TV pt. Life Raft [Tratwa ratunkowa], którego surrealistyczna akcja rozgrywa się na tratwie ratunkowej.  Dwoje rozbitków dryfuje po oceanie, gdy jeden z nich zaczyna udawać, że zlizuje krem z ciastek Oreo, a ciastka nonszalancko wyrzuca do oceanu - jego współtowarzysz okazuje się być przedstawicielem obozu "cookie"... 

.

agencja:  Wieden + Kennedy, Portland (USA)


Podziel się
oceń
2
3

komentarze (0) | dodaj komentarz

Co sprzedaje marka Jacobs - dobrą kawę czy ceramiczne puszki?

poniedziałek, 18 marca 2013 0:16

Od 2 miesięcy marka Jacobs prowadzi intensywną kampanię reklamową, w której komunikuje swoją nową promocję z ceramicznymi puszkami na kawę. Do akcji zatrudniono trzy pary celebrytów, którzy swoimi nazwiskami firmują trzy różne projekty graficzne owych puszek. Mamy więc nieco zapomniane siostry Natalię i Paulinę Przybysz, które próbują odzyskać popularność, jaką cieszył się ich zespół Sistars dekadę temu...

.

.

Druga para to Katarzyna Grochola i Dorota Szelągowska czyli pisarka w duecie z córką-dziennikarką (przyznam się, że pierwszy raz słyszę o tej drugiej pani, ale skoro ją zatrudniono to pewnie jest kimś znanym...).

.

.

Nie mogło też zabraknąć naczelnej pary reprezentującej estradę polską - Anita Lipnicka i John Porter jak zwykle świetnie się nadają do roli brzdąkających zakochanych, nie rozstających się z gitarą nawet w kuchni (w przypadku Anity to już druga taka akcja promocyjna - wcześniej projektowała kubek dla herbaty Lipton w 2008).

.

.

Wszystko niby jest fajnie - na pierwszy rzut oka to bardzo zgrabna kampania: estetycznie wyglądające puszki, całkiem przyzwoicie dobrane grono celebrytów (wszyscy w miarę inteligentni, niewyeksploatowani i trafiający w gusta różnych segmentów grupy docelowej), nawet postarali się o niestandardowe billboardy 2D w kształcie puszki, ale zaraz zaraz - co reklamuje ta kampania? - Ceramiczne puszki...

.

.

Niby w każdym spocie pojawia się też kawa Jacobs Krönung, ale cała uwaga skupiona jest na puszkach i ich unikalnym designie; puszek dotyczy też hasło kampanii: Stworzone z bliskości. Gdyby marki Jacobs nie było na rynku tyle lat, to można by odnieść wrażenie, że pod tą marką sprzedawane są naczynia ceramiczne.

.

.

Konkluzja jest taka - marketerzy Jacobsa wiedzą, że co by nie powiedzieli o kawie Jacobs w reklamie, to sprzedaż im mocno nie wzrośnie, ale opcja zgarnięcie gratisowej puszki może skłonić parę osób (być może również takich, które na co dzień kupują Nescafe czy Maxwell House) do kupienia w szybkim tempie 2 kg kawy Jacobs (bo tyle właśnie trzeba kupić, żeby móc wymienić puste opakowania na jedną z 75 000 puszek). Wszystkie szczegóły tej sprytnej promocji znajdziecie na stronie: www.jacobsart.pl

.


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

Musztarda Grey Poupon - jedna z większych przyjemności w życiu gentlemana!

czwartek, 14 marca 2013 23:56

Grey Poupon to nieco zapomniana marka musztardy typu "dijon", do której produkcji wykorzystywane jest białe wino. Oryginalnie marka wywodzi się z francuskiego miasta Dijon, gdzie w 1777 roku dwaj panowie Maurice Grey i Auguste Poupon połączyli siły, by zacząć produkcję wspomnianej musztardy. W 1946 roku amerykańska firma Heublein Company kupiła prawa do marki Grey Poupon na rynek amerykański i tak zaczęła się kariera marki w Stanach, gdzie na początku lat 80-tych Grey Poupon zyskał dużą popularność dzięki uważanej dziś za kultową reklamie pt. Pardon Me - zobaczcie klasykę gatunku reklamowego z 1981 roku!

.

 .

Moment przekazywania charakterystycznego słoika musztardy Grey Poupon z jednego Rolls-Royce'a do drugiego stał się swoistym mnemonikiem, który na dobre wszedł do pop-kultury i został wielokrotnie sparodiowany - m.in. w filmie "Wayne's World" oraz w serialach "Family Guy" czy "Married with Children". 

.

.

Po krótkim okresie popularności - będącej konsekwencją wspomnianej reklamy - marka Grey Poupon stała się ofiarą kolejnych zmian właścicielskich. W ich wyniku obecnie marka jest własnością koncernu Kraft Foods, którego zasługą jest podejmowanie od ubiegłego roku prób reaktywowania brandu. A sytuacja marki nie była wesoła - jeśli ktoś w ogóle pamiętał jeszcze Grey Poupon (po ponad 20 latach reklamowego "milczenia"), to oczywiście w głowie miał obrazek dwóch gentlemenów w Rolls-Royce'ach oraz ich nieśmiertelny dialog:

- Pardon Me, would you have any Grey Poupon?   [Przepraszam, czy nie miałby Pan przypadkiem Grey Poupon?]

- But of course!   [Ależ oczywiście!]

Dlatego zdecydowano, by nową szerokozasięgową kampanię Grey Poupon zbudować właśnie w nawiązaniu do tego kultowego spotu z 1981 roku, a na premierę zwiastuna nowego spotu wybrano jeden z najpopularniejszych programów TV w USA - transmisję z gali rozdania Oscarów 2013 w stacji ABC!

.

.

Zwiastun informował Amerykanów, że słynna reklama Grey Poupon sprzed 25 lat miała ciąg dalszy, którego wówczas nie pokazano, ale został on teraz ujawniony na stronie GreyPoupon.com. Na tej stronie widzowie mogli obejrzeć swoisty remake klasyka, ale wydłużony do epickiej jak na reklamę długości 2 minut i zawierający brawurowy ciąg dalszy, którego nikt nie mógł się spodziewać...

.

.

Wszystko zaczyna się tak, jak w oryginalnym spocie, ale gentleman pożyczający słoik Grey Poupon niespodziewanie odjeżdża, zaś właściciel słoika wszczyna pościg, by odzyskać swoją ukochaną musztardę! Świetny casting głównych aktorów, dobrze dobrane kostiumy i scenografia w stylu vintage, zabawne nawiązania do gadżetów w stylu wczesnego James'a Bonda oraz zdjęcia, które specjalnie postarzono poprzez przepuszczenie przez VHS - oto 120-sekundowy spot pt. The Lost Footage [Zagubiony materiał filmowy], który w finale wprowadza nowy slogan marki: Spread good taste [Rozpościeraj dobry smak]. Dzięki nietypowej promocji podczas Oscarów spot zgromadził już ponad 1.6 miliona wyświetleń na YouTube!

.

agencja:  Crispin Porter + Bogusky


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wedel w końcu wyprodukował coś naprawdę słodkiego w swojej Fabryce Przyjemności

sobota, 09 marca 2013 23:56

Wygląda na to, że E. Wedel - po dość nijakim okresie, gdy zmienił się właściciel tej marki, a komunikacji reklamowej brakowało spójności i tego magicznego "czegoś", co stymulowałoby apetyt na czekoladę - wreszcie stanął pewnie na nogach.

.

.

Dwa spoty telewizyjne, które pojawiły się w tym roku, są prawdziwym "come-backiem" Wedla do najwyższej formy i ponownie stawiają tę markę jako benchmark komunikacji w kategorii słodyczy. Oba spoty kontynuują znany już od kilku lat format Fabryka Przyjemności, który jednak wreszcie wypełniono adekwatną treścią i pozwolono, by Fabryka w końcu zajęła się produkcją czegoś przyjemnego, słodkiego, rozkosznego i czysto hedonistycznego.  Pierwszy spot promujący czekoladę mleczną to absolutna rozkosz dla oczu i uszu (dzięki wykorzystaniu znanego hitu Barry White'a "You're the First, the Last, My Everything")...

.

.

Spot ten - poza tym, że jest słodki i przyjemny dla oka - to jest też naszpikowany obrazami, które mówią o długiej historii marki, o naturalnych składnikach i tradycyjnym sposobie wytwarzania czekolady Wedla. 

.

.

Absolutnym mistrzostwem jest też branding - w ciągu 30 sekund spotu naliczyłem aż 7 momentów, w których widać charakterystyczne logo Wedla, najczęściej są to ekspozycje w drugim planie, nie narzucające się widzowi, ale jednak wzmacniające kojarzenia reklamy z marką!

.

.

Równie udany jest drugi spot pt. Twój kawałek nieba na co dzień promujący Ptasie Mleczko - ma podobną strukturę zbudowaną wokół pokazania procesu produkcji wedlowskiego Mleczka w bajkowy sposób przy akompaniamencie leniwego wykonania znanego standardu "Cheek to cheek".

.

agencja:  Team One


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  28 582 049  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O mnie

Robię to, co lubię i mam nadzieję, że zawsze tak będzie. Kocham swobodę tworzenia i próbowania nowych rzeczy. Jestem otwarty na eksperymenty. Zadaje trudne pytania! Nie znoszę zaściankowości i konserwatyzmu w każdej dziedzinie.

O moim bloogu

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gro...

więcej...

W świecie reklamy i marketingu pojawia się mnóstwo ciekawych projektów, których nie sposób zapamiętać i skatalogować. Niektóre to perły, a inne okazują się spektakularnymi porażkami. W tym miejscu gromadzę informacje o inspirujących akcjach i błędach, których lepiej nie powtarzać. Wybór opisywanych kampanii i projektów jest subiektywny, ich ocena również.

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 28582049
Wpisy
  • liczba: 775
  • komentarze: 6397
Bloog istnieje od: 3601 dni

Ulubione strony

Kanał YouTube

Moje inne blogi

Współredagowane

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Finanse

Pytamy.pl